fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Konie czekają na rewanż?

Marek Trela, b. dyrektor stadniny w Janowie Podlaskim i Amra.
Fotorzepa, Rafał Guz
Zagraniczne kariery zdymisjonowanych specjalistów.

Europejska Konferencja Organizacji Konia Arabskiego (ECAHO) to najbardziej wpływowe stowarzyszenie tego typu na Starym Kontynencie. Jego wiceprezesem została właśnie Polka Anna Stojanowska. Tę funkcję pełniła też przez dwie poprzednie czteroletnie kadencje, jednak jej wybór można uznać za zaskoczenie. Stojanowska nie jest już bowiem głównym specjalistą ds. hodowli koni w Agencji Nieruchomości Rolnych, która wchodzi w skład ECAHO. Zwolniono ją w lutym ubiegłego roku wraz z prezesami stadnin koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie – Markiem Trelą i Jerzym Białobokiem.

– Gdy kończyła się moja kadencja, jasno powiedziałam, że nie reprezentuję już krajowej hodowli. Jednak dla gremium nie miało to większego znaczenia. Nie wiem, kto mnie oficjalnie zgłosił, choć na pewno nie Polska, a kontrkandydata nie było. Padło 45 głosów „za" i jeden wstrzymujący – relacjonuje Anna Stojanowska.

Jak zagłosowała Polska? Agencja Nieruchomości Rolnych informuje, że na zjeździe ECAHO kraj reprezentowały dwie osoby: prezes polskiego Jockey Clubu Tomasz Chalimoniuk i szef stadniny w Michałowie Maciej Grzechnik. „Wybór wiceprezesa ECAHO przebiegał w głosowaniu tajnym, zatem nie posiadamy informacji, w jaki sposób osoby te głosowały w sprawie pani Anny Stojanowskiej" – podkreśla ANR.

Marek Szewczyk, były redaktor naczelny „Konia Polskiego", pisał na swoim blogu Hipologika.pl, że ANR próbowała zablokować wybór Stojanowskiej, wysyłając pismo do władz ECAHO. Istnienie listu udało nam się nieoficjalnie potwierdzić. Jednak ANR dementuje. „Korespondencja pomiędzy ANR a biurem ECAHO nie dotyczyła kandydatury pani Anny Stojanowskiej" – podkreśla agencja.

– Ten wybór to kolejny dowód fachowości zwolnionych specjalistów od koni – komentuje Marek Szewczyk. Powód? Funkcje w organizacjach międzynarodowych wciąż pełnią też Jerzy Białobok i Marek Trela.

Białobok jest skarbnikiem ECAHO. Na tę funkcję został wybrany w marcu 2016 roku, czyli już po wyrzuceniu ze stadniny w Michałowie. Z kolei Trela został wybrany wiceprezesem WAHO, światowej organizacji skupiającej hodowców koni arabskich, na zaledwie kilka dni przed dymisją w Janowie Podlaskim.

Mimo to ANR twierdzi, że pozbawienie ich funkcji w kraju nie było błędem. „Powodem odwołania byłych prezesów stadnin była ocena zarządzania stadninami jako spółkami Skarbu Państwa" – podkreśla agencja.

W lutym 2016 roku ANR argumentowała, że w stadninach łamano przepisy hodowlane i nie zapewniono koniom odpowiedniej opieki weterynaryjnej, czego skutkiem miała być śmierć w Janowie słynnej klaczy Pianissimy. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel dodawał, że stadniny przepłacały za organizację corocznej aukcji Pride of Poland.

Większość specjalistów od koni te zarzuty uważała za absurdalne, a kolejne miesiące przyniosły dowody na to, że rewolucja w stadninach była dyskusyjnym pomysłem. W Janowie padły dwie kolejne klacze – Preria i Amra, należące do Shirley Watts, żony perkusisty The Rolling Stones. Z kolei w sierpniu skandalem skończyła się aukcja Pride of Poland. Klacz Emira licytowana była dwa razy, co część obserwatorów uznało za dowód na ustawienie aukcji.

W dodatku zwolnionych specjalistów od koni doceniają nie tylko organizacje międzynarodowe. Od początku roku Marek Trela jest głównym menedżerem hodowli W'rsan w Abu Zabi, należącej do Sultana bin Zayed Al Nahyana, jednego z najbardziej wpływowych szejków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Z kolei Stojanowska i Białobok założyli firmy konsultingowe, świadczące usługi głównie na Bliskim Wschodzie. – Jedyną rzeczą, na którą narzekam, to brak czasu. Zapotrzebowanie jest bardzo duże, bo hodowla koni arabskich to rzadka specjalność i niewiele jest na rynku ludzi, którzy pracowali w tej branży 40 lat – podkreśla Białobok.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA