Reklama

21 lat śledztwa w sprawie zabójstwa Galiny Starowojtowej

Szef gangu skazany już na ćwierć wieku łagru został jeszcze oskarżony o dokonanie jednego z pierwszych mordów politycznych w kraju.

Aktualizacja: 08.04.2019 21:00 Publikacja: 08.04.2019 19:34

Grób Galiny Starowojtowej fot. Witold Muratow (CC BY-SA 3.0)

Grób Galiny Starowojtowej fot. Witold Muratow (CC BY-SA 3.0)

Foto: Wikimedia

20 listopada 1998 roku, przed wejściem do budynku, w którym mieszkała w Petersburgu, została zastrzelona liderka miejscowego ruchu demokratycznego Galina Starowojtowa.

Mimo że od 2005 roku skazano już cztery osoby za dokonanie tej zbrodni, obecnie FSB postawiło jeszcze zarzuty Władimirowi Barsukowowi (wcześniej nazywał się Kumarin, w środowisku kryminalnym znany jako „Kum").

„Wiedząc o chęci nieznanej osoby przerwania politycznej i państwowej działalności Starowojtowej, wspólnie z nią podjął decyzję dokonania zabójstwa" – stwierdziło FSB.

Zarówno wcześniej skazani dwaj zabójcy, jak i dwaj organizatorzy oraz sam Barsukow-Kumarin nie byli bowiem – zdaniem śledczych – ostatnimi w łańcuchu zleceniodawców.

Od 20 lat nie wiadomo jednak, kto był tym decydującym. Wielu polityków rosyjskich publicznie odnosiło się do Starowojtowej z niechęcią lub wręcz nienawiścią. Niektórzy z powodu jej projektów lustracji i dekomunizacji z 1992 roku czy rehabilitacji ofiar represji, inni – na przykład za żądania rozliczenia się z pieniędzy otrzymanych od MFW.

Reklama
Reklama

„Kum" też wszedł do historii, ale rosyjskiej przestępczości – o strzelaninie jego gangu „tambowskich" z konkurentami (w 1990 roku, z gangiem „małyszewskim") pierwszy raz poinformowały radzieckie jeszcze media, wywołując szok w kraju, w którym podobno nie było przestępczości zorganizowanej.

– Dla nas to było jak reklama. No i wszyscy zaczęli do nas przychodzić – wspominał Kumarin ówczesne reportaże. W kolejnej strzelaninie w 1994 roku stracił rękę. Po rehabilitacji zaczął działać w biznesie. By nie odstraszać kontrahentów, zmienił nazwisko na panieńskie swojej matki. W ciągu kilku lat opanował rynek paliwowy Petersburga. Pojawiły się informacje, że współpracował wtedy z ówczesnym wicemerem miasta, a potem współpracownikiem miejscowej spółki rosyjsko-niemieckiej Władimirem Putinem.

Jednak związki „Kuma" z obecnym prezydentem, jak i tą częścią elity władzy, która wywodzi się z Petersburga (np. szefem Rosnieftu Igorem Sieczinem, byłym ministrem obrony Siergiejem Iwanowem czy obecnym szefem kontrwywiadu Aleksandrem Bortnikowem), pozostają tajemnicą.

Na przełomie wieków Barsukow nazywany był „nocnym gubernatorem" – rządzącym miastem po zmroku. Został wtedy sportretowany w popularnym serialu „Bandycki Petersburg" jako „Antybiotyk". Spotkawszy aktora, który grał tę postać, podziękował mu za „dobry wizerunek". Był również asystentem deputowanego do parlamentu – dziennikarza, który wcześniej robił telewizyjne reportaże o nim.

Kolejny wykonawca zabójstwa, były trener boksu i członek „tambowskich" Michaił Głuszczenko, sam był deputowanym z partii Żyrinowskiego. Jako członek komisji obrony oraz geopolityki przeforsował m.in. poprawki w kodeksie karnym, zwiększające kary za przemyt. Bezpośredni dowódca dwóch zabójców, były podoficer wywiadu wojskowego GRU Jurij Kołczin pracował w agencji ochrony „Błogosławiony książę Aleksander Newski".

Od 2005 roku wszyscy po kolei zaczęli trafiać do więzień. „Kumowi" powinęła się noga dwa lata później. Od tej pory siedzi w więzieniu, skazany na 23 lata łagru.

Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama