Według rządowych socjologów popularność Władimira Putina znów jest ogromna. Na wszelki jednak wypadek policja zatrzymuje opozycjonistów, a Centralna Komisja Wyborcza szykuje możliwość sfałszowania wyników.
Represje przybrały na sile w ostatnim tygodniu przed wyborami. Tylko w czwartek w różnych miejscowościach Rosji policja zatrzymała aż 16 opozycjonistów. Jednocześnie właściciel budynku w Moskwie wypowiedział umowę najmu niezależnej organizacji Gołos prowadzącej monitoring naruszeń prawa wyborczego. Organizacja zyskała sławę podczas poprzednich wyborów prezydenckich w 2012 roku. – Rozumiecie, przyszli do nas i prostym tekstem wyjaśnili, że wy nie powinniście tutaj być, bo inaczej my będziemy mieli przechlapane. Ludzie w mundurach przyszli – tłumaczył przedstawicielom Gołosu wystraszony właściciel nieruchomości.