fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Śledztwo: Rząd Orbana mógł wykorzystywać Pegasusa do szpiegowania dziennikarzy

PAP/EPA
Obrońcy praw człowieka, dziennikarze i prawnicy na całym świecie byli namierzani przez autorytarne rządy przy użyciu systemu Pegasus. O hakowanie telefonów dziennikarzy śledczych podejrzany jest również rząd premiera Viktora Orbana.

Śledztwo w sprawie wykorzystywania systemu Pegasus przeprowadzili dziennikarze "The Guardian" i kilkunastu przedstawicieli mediów. 

Wyniki dochodzenia sugerują, że szpiegowskie oprogramowanie jest powszechnie wykorzystywane do namierzania aktywistów, polityków i dziennikarz, choć, jak twierdzi firma, jest przeznaczone do walki z przestępcami i terrorystami.

Pegasus to złośliwe oprogramowanie, które w telefonie ofiary może zapewnić operatorowi dostęp do zdjęć i wiadomości, umożliwić nagrywanie rozmów oraz potajemnie włączać mikrofon.

Paryska organizacja Forbidden Stories i Amnesty International otrzymały dostęp do listy ponad 50 tysięcy numerów telefonów, które były w kręgu zainteresowania klientów izraelskiej firmy NSO, twórców Pegasusa.

W rejestrze znalazły się numery osób, wobec których były prowadzone dochodzenia, ale są też numery m.in. prawników, polityków, dziennikarzy, prezesów firm, naukowców, urzędników, ministrów, prezydentów i premierów. "The Guardian" informuje, że na liście są również numery bliskich członków rodziny władcy jednego z państw, co sugeruje, że mógł on poinstruować swoje agencje wywiadowcze, aby zbadały możliwość monitorowania własnych krewnych.

Na liście znalazły się numery ponad 180 dziennikarzy, m.in. Financial Times, CNN, New York Times, France 24, Economist, Associated Press i agencji Reutera. W bazie był także numer niezależnego meksykańskiego reportera, Cecilio Pineda Birto. Zabójcom udało się go zlokalizować w myjni samochodowej, a jego telefon nigdy nie został odnaleziony.

Analiza danych wskazuje, że celem ataku byli również bliscy dziennikarza Dżamala Haszodżdżiego, którego zwabiono do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, a następnie brutalnie zamordowano. Do ataków na telefony miało dochodzić krótko przed i krótko po morderstwie.

Producenci oprogramowania zaprzeczają "fałszywym twierdzeniom" na temat działalności swoich klientów. Przekonują, że Pegasus sprzedawany jest tylko wojsku, organom ścigania i agencjom wywiadowczym. System kupiło 40 państw.

Węgry na liście

Oprogramowaniem szpiegowskim udało się zainfekować także telefony dwóch dziennikarzy węgierskiego partnera projektu Pegasus, gazety śledczej Direkt36, w tym Szabolcsa Panyia, znanego reportera posiadającego szerokie kontakty w kręgach dyplomatycznych i związanych z bezpieczeństwem narodowym.

Analiza kryminalistyczna jego urządzenia przeprowadzona przez Amnesty International wykazała, że było on wielokrotnie narażone na ataki w 2019 r. Jednocześnie do ataków dochodziło wkrótce po prośbach o komentarz kierowanych przez dziennikarza do węgierskich urzędników państwowych.

Panyi uważa, że w rządzie Viktora Orbana są osoby przekonane, iż niezależni dziennikarze są częścią spisku przeciwko nim. - Myślę, że panuje powszechna paranoja i widzą oni w naszych motywach i  naszych powiązaniach znacznie więcej, niż jest w rzeczywistości - powiedział.

Wcześniej rzecznik Orbana, Zoltan Kovacs publicznie zaatakował Panyia, oskarżając go o "orbanofobię oraz węgrofobię" i określając go jako "głęboko zaangażowanego w aktywizm polityczny".

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA