fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sędzia w kajdankach to katastrofalny obrazek dla władzy

Igor Tuleya
AFP
Świat obiegłyby teksty dotyczące sędziego, porównania byłyby jednoznaczne: Turcja, Węgry, Rosja, Białoruś – mówi Michał Kolanko w nawiązaniu do decyzji Izby Dyscyplinarnej, która nie zgodziła się na przymusowe doprowadzenie Igora Tulei na przesłuchanie w prokuraturze.

W czwartek późnym wieczorem sędzia Adam Roch w ustnym uzasadnieniu stwierdził, iż uprawdopodobnienie popełnienia przestępstwa przez sędziego Igora Tuleyę nie zostało wystarczająco dowiedzione. Prokuratura zarzuca sędziemu ujawnienie tajemnicy śledztwa i chce go za to postawić przed sądem.

– Sytuacja, w której Europę obiegłyby zdjęcia z wizerunkiem krytycznego wobec władzy sędziego zakuwanego w kajdanki chyba by się dobrej zmianie nie przysłużyły – komentuje Michał Szułdrzyński.

– Igor Tuleya jest ściągany z powodu wykonywania swojej pracy jako sędzia. Można się z jego orzeczeniami zgadzać albo nie, ale od tego są odwołania i apelacje – dodaje. Sprawa pokazuje też, że nawet sędziowie w Izbie Dyscyplinarnej zaczynają się poważnie kłócić. Krytyki wobec działania Sądu Najwyższego i efektów tzw. reformy sądownictwa nie kryje również samo kierownictwo PiS. – Narrację Zbigniewa Ziobro, że tzw. reforma wymiaru sprawiedliwości nie udała się z powodu decyzji, które podejmował Mateusz Morawiecki, chyba nie wszyscy kupili – mówi Michał Kolanko.

W drugiej części podcastu Michał Kolanko i Michał Szułdrzyński mówią też o możliwych scenariuszach, które mogą pojawić się po spotkaniu koalicyjnym Zjednoczonej Prawicy. – Dwa i pół roku bez sprawczości i PiS nie jest w stanie wygrać kolejnych wyborów. Albo będzie sprawczość, albo będą wybory – tłumaczy Michał Kolanko. Zwraca również uwagę na to, że głosowanie opozycji przeciwko funduszowi odbudowy daje paliwo PiS w przyszłości. – Dla opozycji głosowanie jest ryzykowne – dodaje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA