Partner rozmowy: Veolia
Energetyka to jeden z najważniejszych tematów Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Łączy biznes, regulatorów, legislację i konkurencyjność Polski w UE. Temat przewodni rozmów dotyczył jednak przede wszystkim nie tego, „czy" państwo powinno stawiać na OZE, ale „jak" powinno to robić, zwłaszcza w perspektywie cały czas koniecznego rozwoju całego systemu.
Polska transformacja przyspieszyła
Paweł Orlof w rozmowie z „Rzeczpospolitą" zauważył, że transformacja całego sektora znacznie przyspieszyła w ostatnich latach. – W związku z tym ogromnym wyzwaniem dla polskiej energetyki nie są w tej chwili technologie odnawialne, tylko to, jak zagospodarować produkcję energii elektrycznej w taki sposób, żeby system mógł przyjąć tę energię, żeby nie było takiego blackoutu, jaki był w Hiszpanii czy Portugalii w kwietniu ubiegłego roku – mówił Orlof podczas EKG. – Wyzwaniem polskiego sektora elektroenergetycznego jest w tej chwili przede wszystkim stabilność systemu, bo technologie w sektorze elektroenergetycznym są już dostępne – podkreślił rozmówca.
Orlof dodał też, że Veolia jest jednym z największych graczy na rynku ciepłowniczym w Polsce. – Jesteśmy właścicielami sieci ciepłowniczej w Warszawie, największej w całej Europie oraz prowadzimy działalność ciepłowniczą w ponad 60 miastach – mówił Paweł Orlof.
Magazyny, geotermia i serwerownie
Co kryje się za stabilnością systemu i jego rozwojem? Orlof przedstawił w rozmowie z „Rzeczpospolitą" perspektywę sektora, który sam reprezentuje – ciepłownictwa.
Aby efektywnie gospodarować energią, budujemy m.in. akumulatory ciepła – wielkoskalowe magazyny, które przypominają ogromny termos na gorącą wodę. Pierwszy z nich działa w Poznaniu, kolejny powstanie w Łodzi. Zasada ich działania jest prosta: gdy jednostka kogeneracyjna produkuje jednocześnie ciepło i energię elektryczną, nadwyżka ciepła jest magazynowana i wykorzystywana wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.
Tego rodzaju rozwiązanie można uznać za swoistą formę wsparcia transformacji energetycznej – dzięki magazynowaniu ciepła ograniczamy emisję CO2 i zwiększamy efektywność całego systemu, nie marnując energii, która w innym przypadku byłaby po prostu utracona – mówi Orlof.
Innym przykładem wdrażania zielonych technologii jest odzysk ciepła z serwerowni. Obecnie prowadzimy rozmowy dotyczące pozyskania łącznie ok 30 MW ciepła odpadowego. Serwerownie generują bowiem ogromne ilości energii cieplnej, którą dziś odprowadzają do atmosfery, jednocześnie ponosząc wysokie koszty chłodzenia infrastruktury. Proponowane przez nas rozwiązanie jest korzystne dla obu stron: zamiast chłodzić serwerownie kosztem energii elektrycznej pobieranej z sieci, firmy mogą przekazywać nam ciepło odpadowe, obniżając własne koszty operacyjne. My z kolei zyskujemy dodatkowe źródło ciepła, które dotychczas było po prostu marnowane. – mówił o planach Veolii Paweł Orlof.
Nowa faza transformacji
Całość rozmowy prowadzi do zasadniczego wniosku, że transformacja energetyczna w Polsce musi wejść w nowy etap. Co to znaczy? Po okresie szybkiego rozwoju fotowoltaiki i OZE coraz większe znaczenie mają magazyny energii i ciepła, stabilność sieci, odzysk energii oraz lokalne rozwiązania dopasowane do konkretnych miast. To oznacza też konieczność tworzenia nowych rozwiązań dla konsumentów – a raczej dla prosumentów, bo to nowy termin, który staje się coraz bardziej popularny w energetyce.
– W Warszawie jako pierwsi w Polsce mamy prosumentów ciepła. Prosument energii elektrycznej to instalacja fotowoltaiczna na dachu, ale o prosumencie ciepła jeszcze mało kto słyszał. Właściciele dużych budynków m.in. spółdzielnie mieszkaniowe, mogą modernizować węzły cieplne, instalować pompy ciepła zasilane energią z fotowoltaiki i w sezonie letnim produkować ciepło. To ciepło mogą oddawać do naszej sieci. Mają z tego korzyść finansową, bo kupujemy od nich ciepło, a jednocześnie zimą mają gwarancję dostaw z naszej strony – podsumował Paweł Orlof.
Partner rozmowy: Veolia