Podkreśla pan często, że cyfrowa suwerenność jest bardzo ważna, że jest to fundament bezpieczeństwa kraju. Dlaczego jest tak ważna?
Suwerenność cyfrowa to myślenie o tym, jak wykorzystać potencjał państwa w budowaniu usług i strategii oraz w rozwijaniu cyfrowej transformacji. Chodzi o to, żeby było bezpiecznie, a jednocześnie żebyśmy nie byli zagrożeni przerwaniem łańcuchów dostaw. Tworzy ją kilka elementów. To budowanie takich łańcuchów dostaw, które nigdy nie zostaną przerwane, tak by Polska mogła rozwijać sztuczną inteligencję. To budowanie własnych technologii, które będą mogły zostać wykorzystywane w tej transformacji. To budowanie nowych usług czy chociażby modeli językowych, takich jak PLLuM czy Bielik, po to, żeby modele sztucznej inteligencji były wykorzystywane przez polskie instytucje – tak jak dzisiaj PLLuM jest wykorzystywany jako chatbot w mObywatelu. W końcu suwerenność cyfrowa to budowanie takiego ekosystemu, w którym wykorzystujemy zdolności i badania podstawowe związane z polskimi uczelniami. Wszystkie te elementy mają znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.
Gdyby miał pan ocenić w skali od 1 do 10 nasz poziom suwerenności cyfrowej, to jakby pan go ocenił?
Jak zostawałem ministrem, oceniłbym ją na 2. Dzisiaj oceniam ją na 5, ale jeszcze dużo nam brakuje do tego, żeby suwerenność cyfrowa mogła się rozwijać etapami. Potrzeba do tego kilku ważnych pól, które nie zostały w przeszłości zagospodarowane. Teraz na przykład budujemy w Krakowie i Poznaniu dwie fabryki sztucznej inteligencji. Zapewnią one Polsce większe moce obliczeniowe, z których będą mogły korzystać nasze instytucje i firmy. Jesteśmy jedynym państwem w Unii Europejskiej, które podchodzi do tego tak systemowo, przygotowując m.in. strategię rozwoju sztucznej inteligencji i państwa. Co też warto podkreślić, dwie fabryki sztucznej inteligencji będą miały tylko Hiszpania i Niemcy, a inne kraje po jednej. To pokazuje skalę naszego myślenia: Polska musi inwestować w różne nowe technologie, aby nasza suwerenność technologiczna rosła razem z rozwojem rynku cyfrowego.
Skoro mówi pan, że tylko Polska, Niemcy i Hiszpania będą miały po dwie fabryki, to rozumiem, że jesteśmy w ścisłej czołówce w Europie.
Tak, bo Polska jest zawsze w czołówce europejskiej cyfryzacji. Usługi cyfrowe, które zapewnia mObywatel i inne resorty, w skali europejskiej są czymś niebywałym. mObywatel na przykład został właśnie wyposażony w nową funkcję: można z jego pomocą zarejestrować w Polsce firmę. Oznacza to, że ten proces można skrócić o godziny, a może nawet o dni. Nie trzeba iść do urzędu, można zrobić to dzięki aplikacji. Możemy być dumni z poziomu usług cyfrowych, ale też cyfrowe bezpieczeństwo Polaków jest coraz wyższe. Mamy jeszcze problem z kompetencjami cyfrowymi, dlatego mocno inwestujemy w ich podnoszenie, tak żeby Polacy umieli korzystać z tego, co już państwo daje, na przykład z mObywatela.
Ilu Polaków korzysta z mObywatela?
Liczba użytkowników rośnie, dziś przekracza już 11,5 mln. W ciągu mojego urzędowania powiększyliśmy ich liczbę o ponad 100 proc., co bardzo mnie cieszy. Polacy zakochali się w mObywatelu, dlatego będziemy go rozwijali. Wspomniałem o możliwości rejestracji działalności gospodarczej, ale popatrzmy na ostatnie tygodnie. Dzięki mObywatelowi można np. zgłosić stłuczkę, ale też bez wychodzenia z domu zarejestrować urodzone dziecko. Podstawowe dokumenty są dostępne na jedno kliknięcie. Jeżeli potrzebujemy pomocy w sprawie jakiejkolwiek e-usługi w Polsce, możemy poprosić o pomoc chatbota opartego na wspomnianym polskim modelu językowym PLLuM. Obszarów dostępnych dzięki mObywatelowi jest wiele. To najlepsza rządowa aplikacja w Unii Europejskiej, której nam zazdroszczą na całym świecie. Mam takie poczucie, że to też jest element budowania suwerenności technologicznej.
Europejski portfel tożsamości też ma być wdrażany do mObywatela.
Tak, będziemy wdrażać europejski portfel tożsamości cyfrowej po to, żeby dzięki europejskim rozwiązaniom można było korzystać z mObywatela także za granicą. Oczywiście już dzisiaj można z niego korzystać, ale inne państwa nie akceptują na przykład polskiego dowodu czy paszportu. To się zmieni, kiedy inni też będą mieli te możliwości. Rozbudujemy mObywatela, tak aby dostępny był w nim europejski portfel tożsamości. Dzięki temu będziemy mogli potwierdzać w nim tożsamość, co ułatwi podróżowanie za granicą.
Mówi pan o sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwie. Jednak AI można także użyć do celów negatywnych.
Jestem fanem cyfryzacji, ale odpowiadam też za cyberbezpieczeństwo państwa. Staram się łączyć te dwa aspekty, pokazując, jakie szanse dają nowe technologie i jakie przynoszą problemy. Sztuczna inteligencja jest szansą dla obywateli w wielu aspektach. Może np. skrócić czas oczekiwania na diagnozę medyczną, ale jest mnożnikiem nie tylko tego, co pozytywne, ale też negatywne – czyli może służyć cyberprzestępcom. Dlatego państwo musi się na to przygotowywać.