Partner rozmowy: PreZero Polska
Jakie są najpoważniejsze wyzwania w budowie gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) w Polsce?
Mówiąc o GOZ, warto patrzeć holistycznie. Na wielu panelach w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyskutowaliśmy m.in. o elementach GOZ. Kiedy patrzymy w skali makro, wyzwań jest bardzo dużo. Bo jeżeli chodzi o pojedyncze inicjatywy związane z GOZ, to jest ich sporo. W wielu firmach znajdziemy mikrorozwiązania, które sprzyjają temu, by zawracać odpady do obiegu, działać bardziej prośrodowiskowo. Natomiast my, jako PreZero, patrzymy na ten temat właśnie w skali makro, z punktu widzenia całej gospodarki krajowej. Kiedy mówimy o gospodarce krajowej, dobrym przykładem jest gospodarka odpadami komunalnymi, czyli tym, co my wszyscy jako mieszkańcy wyrzucamy do kosza. Tych odpadów w skali kraju mamy ok. 14 mln ton, a my mamy bardzo ambitne cele związane z tym, ile tych odpadów zostanie poddannych recyklingowi.
W jakim punkcie jesteśmy?
Na początku drogi. Problem w tym, że tej drogi w gospodarce odpadami i zawracaniu materiałów z powrotem do obiegu nie da się przebiec sprintem. Potrzebujemy naprawdę dużo czasu. Wynika to przede wszystkim z faktu, że musimy uzyskać decyzje i wybudować konkretne instalacje. Ten czas liczymy w latach. Realnie od pomysłu do realizacji inwestycji upływa ok. pięciu lat. Więc jesteśmy na początku drogi w kierunku GOZ, a z drugiej strony tuż przed nami są cele do zrealizowania. Unia Europejska mówi o wymogach na 2030 czy 2035 r. My mamy 2026 r. i wielu projektów jako polska gospodarka nawet jeszcze nie zaczęliśmy. Stąd widzimy, że bardzo trudno będzie osiągnąć niektóre cele w wyznaczonym czasie.
Czyli trzeba działać szybciej.
Zdecydowanie.
Ale pewnie są przeszkody. Jakie?
Wśród najważniejszych jest uzyskiwanie zgód i decyzji. W rozmowach z ministerstwem zwracamy uwagę na czas, który jest potrzebny na uzyskanie pozwolenia na budowę instalacji. Jak wszyscy wiemy, mamy gigantyczną lukę inwestycyjną. Polska musi inwestować, żeby dojść do miejsca, w którym powinna być w zakresie gospodarki odpadami. W zależności od szacunków mówi się, że brakuje nam dzisiaj od 20 do 40 mld zł. Instalacje o takiej wartości są potrzebne, żeby wypełnić wszystkie wymagane cele. Gdybyśmy dziś mieli te 20 mld zł i zdecydowali się na ich wydanie, to za pięć lat moglibyśmy mieć te instalacje. Natomiast takiej możliwości nie ma.
To, co postulujemy pod adresem ministerstwa, to z jednej strony jasna wizja: gdzie chcemy być za pięć i za dziesięć lat oraz które inwestycje i sektory powinny być dla nas kluczowe. A z drugiej strony, kiedy mówimy o infrastrukturze – nawet nie boję się użyć stwierdzenia – krytycznej dla funkcjonowania państwa, powinniśmy mieć przyspieszone procedury uzyskiwania zgód i decyzji. To nie jest tak, że dyskutujemy o tym, czy chcemy, czy nie, wypełnić tę lukę. To jest wymóg, musimy to zrobić, musimy mieć te instalacje. A z drugiej strony mamy bardzo długi czas oczekiwania i żadnych przyspieszonych procedur.
Biorąc pod uwagę obecne realia, w jakim miejscu będziemy za pięć lat, gdy zaczną upływać terminy, do których przestrzegania jesteśmy zobligowani?
Śledzimy na bieżąco wszystkie projekty, które są w toku, i wynika z tego, że będziemy nadal na początku drogi. Podam przykład instalacji termicznego przekształcania odpadów, potocznie zwanych spalarniami. To gorący temat, dużo się o tym dyskutuje. Mamy w Polsce gigantyczną nadpodaż odpadów, z którymi nie da się zrobić nic więcej, tylko albo je składować, albo spalić w spalarni, wytwarzając energię elektryczną i cieplną. Gdy dziś spojrzymy na listę projektów na polskim rynku, o których się choćby tylko mówi, to wszystkie razem wzięte – nawet jeżeli powstaną – nie wypełnią tej luki. Więc za pięć lat będziemy nadal raczej w pierwszej części tego maratonu niż na półmetku.
Powiedzmy też o innym ważnym aspekcie gospodarki odpadami, czyli rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), której przepisy rodzą się w wielkich bólach. Właściwie dlaczego ROP jest tak ważny?
ROP to jeden z najważniejszych aktów prawnych, które powinny obowiązywać w polskiej gospodarce. Dla mnie i dla większości branży odpadowej ROP to przede wszystkim dwa kierunki. Jeden jest związany z ochroną środowiska. Rozszerzona odpowiedzialność producenta powinna wprowadzić wymóg ekoprojektowania i ekomodulacji. Ma to skłonić producentów do wyboru opakowań zdatnych do recyklingu. Dlaczego? Bo teraz znacznie prościej jest wytworzyć dowolny produkt, który będzie opakowany wieloma ładnymi, kolorowymi foliami. On przyciąga uwagę, konsument go kupuje, jest w tej samej cenie, a nawet znacznie tańszy niż produkt, który jest w opakowaniu zdatnym do recyklingu, ale wyglądającym zwyczajnie.
A co z recyklingiem tego kolorowego opakowania?
Praktycznie nie ma takiej możliwości. Ekomodulacja ma wprowadzić zasady, że każdy producent może oczywiście decydować, w czym wypuści swój produkt. Ale jeżeli zdecyduje się na ładne, kolorowe opakowanie, niezdatne do recyklingu – produkt będzie droższy. A konsument będzie miał pełny wybór co do tego, czy chce wybrać rozwiązania dobre dla środowiska, czy te niedobre.
Tu pojawia się ta druga kwestia: dobrze skonstruowany ROP powinien doprowadzić do tego, że mieszkańcy – czyli my wszyscy – za gospodarkę odpadami zapłacimy mniej. Czyli pieniądze, które będą pochodzić z rozszerzonej odpowiedzialności producentów, powinny trafić ostatecznie do mieszkańca, który wówczas będzie płacił tylko raz za produkt, który kupuje w sklepie i który będzie już miał uwzględniony odpowiedni koszt związany z późniejszym zagospodarowaniem opakowania.
Tyle że obecnie mamy model ROP, przygotowany w dużych bólach, który nie daje tej gwarancji. Wprowadza ekomodulację, ale nie gwarantuje, że mieszkaniec zapłaci za odpady mniej. Czyli doprowadza do sytuacji, w której konsument – każdy z nas – kupując w sklepie, zapłaci za produkt więcej, bo będzie miał on już koszt ROP uwzględniony w cenie sprzedaży. A drugi raz większość zapłaci ponownie w opłacie za odbiór odpadów. I to obszar, o którym teraz dyskutujemy z ministerstwem. Te pieniądze powinny służyć temu, aby mieszkaniec zapłacił mniej.
Partner rozmowy: PreZero Polska