Partner rozmowy: BCG
Europejski Kongres Gospodarczy po raz kolejny stał się miejscem kluczowych rozmów o przyszłości polskiej energetyki. O tym, co jest kluczem do przeprowadzenia skutecznej transformacji energetycznej, „Rzeczpospolita” rozmawiała z Marcinem Jędrzejewskim, senior advisor w Boston Consulting Group (BCG).
Jak zaznaczył Jędrzejewski, obecnie około 30 proc. energii w Polsce pochodzi ze źródeł odnawialnych. To mniej niż europejska średnia wynosząca 40 proc., ale – jak zauważył – nie jest to zły wynik, zwłaszcza w kontekście warunków klimatycznych Europy Środkowo-Wschodniej. Problemem pozostaje jednak struktura tego miksu.
Elastyczność kluczowa dla energetyki
– Mamy dużą asymetrię między fotowoltaiką a np. źródłami o większej stabilności, takimi jak wiatr lądowy. Morska energetyka wiatrowa jest dopiero w budowie – mówił.
Ekspert BCG zwrócił także uwagę na znaczenie bezpieczeństwa energetycznego. Jego zdaniem wiele zależy od jego definicji. – Jeżeli zdefiniujemy je w ten sposób, że chcemy mieć system, który jest w miarę samowystarczalny i pozwala funkcjonować krajowi takiemu jak Polska, bez na przykład konieczności importu energii czy z ograniczoną ekspozycją na import surowców energetycznych, takich jak gaz, no to dziś pewnie nie jesteśmy w punkcie, który dawałby nam taki święty spokój – ocenił.
Jędrzejewski wspomniał również o kwestii elastyczności systemu energetycznego. Przywołał on przy tym niemieckie pojęcie „Dunkelflaute”, opisujące sytuację, w której jednocześnie nie ma słońca i nie wieje wiatr. – Dla funkcjonowania systemu z dużym udziałem źródeł odnawialnych, takich jak wiatr czy fotowoltaika, jest to oczywiście zabójcze – zaznaczył.
Rozwiązaniem mają być inwestycje w sieci dystrybucyjne, ale także rozwój magazynów energii i większa elastyczność po stronie odbiorców. – Bez dużej ilości magazynów energii i bez pewnej elastyczności po stronie użytkowników energii elektrycznej nie będziemy w stanie mieć elastyczności całego systemu na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli – podkreślił.
Zielony wodór dla przemysłu
W Katowicach nie zabrakło rozmowy na temat dekarbonizacji przemysłu ciężkiego. Zdaniem eksperta kluczowe są tu dwa równoległe procesy: zmiana miksu energetycznego oraz rozwój zielonych paliw dla przemysłu. – Pytanie o dekarbonizację tych branż to jest też pytanie o to, jaki będzie ten nasz miks energetyczny – powiedział.
Jak zaznaczył ekspert, istotnym filarem transformacji energetycznej ma być zielony wodór i zielony amoniak, szczególnie ważne dla branży nawozowej, rafineryjnej czy stalowej. Dotąd jednak ich rozwój ograniczały wysokie koszty. – Te zielone molekuły były po prostu wielokrotnie droższe – przypomniał.
Jak jednak dodał, obecna sytuacja geopolityczna może wiele zmienić. – Skokowy wzrost cen nośników energii, jak np. gazu ziemnego, powoduje, że te zielone molekuły mogą pojawić się w grze trochę wcześniej, niż się przedtem wydawało – ocenił.
Lekcja z Bliskiego Wschodu
Na koniec rozmowy powrócił temat Bliskiego Wschodu i wpływu kryzysów geopolitycznych na strategię energetyczną firm i państw.
Zdaniem Jędrzejewskiego najważniejsza lekcja jest jedna: dywersyfikacja. – Ta kryzysowa sytuacja bardzo widocznie pokazuje nam, jak ważne jest zróżnicowanie źródeł zaopatrzenia – wyjaśniał ekspert BCG.
Jak podkreślił, alternatywne kierunki dostaw nie mogą istnieć wyłącznie na papierze. Posiadanie takich sprawdzonych operacyjnie alternatyw – „miałem stamtąd dostawy, wiem, że to działa, wiem, jak zamówić transport” – to jest coś, o czym ten konflikt bardzo brutalnie nam przypomniał – podsumował.
Partner rozmowy: BCG