fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kaczyński: Totalna opozycja to rak polskiej polityki

wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Oni naprawdę chcą, żeby było źle, bo tylko w tym widzą szansę na utrzymanie swojej pozycji na scenie politycznej - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się w rozmowie z "Gazetą Polską" do polityków, których określił mianem "totalnej opozycji".

W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" wicepremier mówił m.in. o sytuacji w koalicji rządzącej. - Niewątpliwie jesteśmy w czasie pewnych przekształceń. Nie będę się bawił we wróżbitę, zatem teraz nie podejmę się dokładnego prognozowania przyszłości. Ale też nie będę ukrywał prawdziwej sytuacji – mamy napięcia w koalicji - oświadczył.

Jarosław Kaczyński dodał, iż nie ma wątpliwości, że "przytłaczająca większość ludzi tworzących dzisiejszą większość rządzącą" zdaje sobie sprawę, że dla współpracy w obecnym układzie nie ma alternatywy. Ocenił, że świadomość tej sytuacji wyzwala u polityków Solidarnej Polski i Porozumienia przekonanie, że skoro przedstawiciele obozu rządzącego są "skazani na współpracę", to koalicjanci PiS "mogą stawiać daleko idące żądania".

Według prezesa PiS, koalicja Zjednoczonej Prawicy ma szansę dotrwać do wyborów parlamentarnych w konstytucyjnym terminie.

- Może dojść do wydarzeń, które doprowadzą do skrócenia kadencji. Ale żeby była jasność – nie prognozuję wcześniejszych wyborów - zaznaczył Kaczyński.

- Będąc w koalicji, zawsze trzeba być przygotowanym na jakieś perturbacje. Ale nawet gdyby odpadło kilka głosów, to wydaje mi się, iż znalazłyby się nowe - powiedział.

- Walczymy o bardzo wysoką stawkę – o przyszłość naszego kraju, o przyszłość naszych obywateli w bardzo wielu wymiarach ich funkcjonowania. Nie ma miejsca na partykularne działanie - stwierdził wicepremier.

W rozmowie z "GP" Jarosław Kaczyński mówił też o opozycji. Ocenił, że "naprawdę wyjątkowo, niezmiernie rzadko zdarza się grupa ludzi, która sama o sobie mówi, iż jest całkowicie przeciw wszystkiemu, że jest totalną opozycją". - Nie znam przypadku – poza naszymi oponentami w parlamencie – by ktoś sam siebie właśnie tak określał - podkreślił.

- Ale trudno znaleźć przykłady z historii, by ktoś w myśl takiej ślepej zasady działał. To rak polskiej polityki. Niebywałe szkodnictwo, ale całkowicie zamierzone. Oni naprawdę chcą, żeby było źle, bo tylko w tym widzą szansę na utrzymanie swojej pozycji na scenie politycznej. To jest ich strategia działania, sprowadzająca się do marzenia, aby było jak najgorzej - ocenił prezes PiS.

Źródło: Gazeta Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA