fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Premier wysłał list do sędziego, który nie żyje od 23 lat

Mateusz Morawiecki
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Mateusz Morawiecki wysłał 15 stycznia list z okazji setnych urodzin Józefa Wieczorka. Sędzia nie żyje jednak od 1996 roku. Premierowi odpisał jego syn, który podkreślił że „ojciec byłby zdruzgotany prowadzoną dziś nagonką na sędziów” - informuje OKO Press.

Sędzia Józef Wieczorek na początku lat 80. był prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Był on znany ze swojej niezależności oraz odporności na naciski polityczne, w związku z czym, w 1984 roku został odsunięty. Zastąpił go wówczas Romuald Soroko, którego wspierał sędzia Andrzej Kryże.

Syn sędziego, Andrzej Wieczorek, w styczniu tego roku odebrał  pismo od premiera Morawieckiego - informuje OKO Press. "Z okazji wyjątkowego jubileuszu - Pana 100 Urodzin - proszę przyjąć moje pozdrowienia oraz wyrazy głębokiego szacunku. Oby kolejne lata były szczęśliwe i radosne. Należy Pan do pokolenia głęboko doświadczonego w dziejach Polski, które stawało przed różnymi wyzwaniami" - napisał premier Mateusz Morawiecki w liście okolicznościowym z okazji setnych urodzin Józefa Wieczorka.

Józef Wieczorek zmarł jednak w 1996 roku. Na list odpisał więc syn sędziego. "Szanowny Panie Premierze! Był Pan uprzejmy przesłać do mojego Ojca, Józefa Wieczorka życzenia z okazji 100 rocznicy urodzin. Niestety, mój Ojciec zmarł 15 lipca 1996, więc nie może osobiście podziękować Panu za te życzenia. To, że określenie Bartłomieja Sienkiewicza »państwo polskie istnieje teoretycznie« zamanifestowało swoją aktualność po prawie pięciu latach rządów PiS-u akurat w związku z 100. rocznicą urodzin mojego Ojca – wydaje mi się być chichotem historii" - napisał syn sędziego. "Ojciec został w czasach „Solidarności” pierwszym prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Do dziś podlegli mu wtedy sędziowie wspominają Jego pryncypialną postawę wobec nacisków władzy, przed którymi ich bronił. W związku z jego niedyspozycyjnością, czyli zbyt małą ilością wyroków skazujących działaczy opozycji w czasie stanu wojennego, został w styczniu 1984 r. zastąpiony przez Romualda Soroko. Prawą ręką nowego prezesa został sędzia Andrzej Kryże skazujący działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL [...]. Opisane działania nie przeszkodziły Pańskiej Partii w promowaniu sędziego Kryże" - dodał Andrzej Wieczorek. „Wiem, że Ojciec byłby zdruzgotany prowadzoną dziś nagonką na sędziów i tym, jak Pańska formacja niszczy fundamenty państwa prawa. Może i dobrze, że los oszczędził mu obserwowania waszych działań, tak bardzo przypominających najgorsze wzorce późnego PRL, który po wyborach 1989 roku wydawał się być systemem na zawsze minionym” - zaznaczył Andrzej Wieczorek.

Źródło: OKO.press
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA