Reklama

Agnieszka Holland: Wygra PiS? Boję się, że będzie niedobrze

- Wszędzie tam, gdzie ministerstwo (kultury) ma jakąś władzę w teatrze - bo na ogół teatry są jednak pod egidą miast na szczęście - to próbuje przeprowadzić inżynierię personalną w ramach tych teatrów - oceniła reżyserka Agnieszka Holland.

Aktualizacja: 23.09.2019 10:22 Publikacja: 23.09.2019 10:10

Agnieszka Holland: Wygra PiS? Boję się, że będzie niedobrze

Foto: Fotorzepa/ Roman Bosiacki

qm

Holland, której "Obywatel Jones" został uznany przez jury pod przewodnictwem Macieja Wojtyszki za najlepszy film 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, krytykowała w Radiu Zet działalność Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dowiedz się więcej: Złote Lwy dla „Obywatela Jonesa” Agnieszki Holland

- Filmu, muszę powiedzieć, dotknęło to jeszcze w stosunkowo najmniejszym stopniu, natomiast jeśli chodzi o teatry, zaczęło się to bardzo szybko, od zmiany w Teatrze Polskim i prób cenzury spektaklu, a następnie usunięcia dyrekcji, która stworzyła zespół, i wstawieniu tam dyrektora, który wkrótce okazał się niestety nie tylko niekompetentny, nie tylko nieumiejący sobie radzić z zespołem, ale również niezbyt uczciwy - mówiła reżyserka.

- Broniono tego dyrektora jak niepodległości, aż teatr właściwie został zniszczony. Następnie podobne decyzje zapadły w wypadku Teatru Starego. Wszędzie tam, gdzie ministerstwo ma jakąś władzę w teatrze, bo na ogół teatry są jednak pod egidą miast na szczęście, to próbuje przeprowadzić inżynierię personalną w ramach tych teatrów - oceniła, zauważając, że "to doprowadzi do niszczenia tych instytucji".

Zdaniem Holland "bezprawnie wyrzuca się kompetentnych ludzi, którzy dobrze pracują dla polskiej kultury i dla promocji polskiej kultury w świecie, i wsadza się ludzi, którzy są niekompetentni, tylko dlatego, że są powiązani jakimiś partyjnymi nićmi". - W muzeach jest podobnie, więc ta działalność ministerstwa w sprawie kultury jest głęboko szkodliwa. Głęboko szkodliwa i dla polskiej kultury, i dla obrazu Polski w świecie. A tymczasem dowiadujemy się, że ciężkie miliony są wydawane na promocję, na to, żeby pociotek jakiegoś PiS-owskiego nominanta udawał, że promuje Polskę w USA - dodała, nawiązując do doniesień Onetu na temat działalności Polskiej Fundacji Narodowej.

Reklama
Reklama

Zapytana, co będzie, jeśli październikowe wybory wygra Prawo i Sprawiedliwość z Jarosławem Kaczyńskim, reżyserka stwierdziła, że "będzie niedobrze". - Jak pani odbiera fakt, że de facto proklamują państwo wyznaniowe? Jak pani odbiera fakt, że wyklucza rodziny, które nie mieszczą się w "kobieta, mężczyzna i dzieci"? Jak pani odbiera fakt, że połowa obywateli albo więcej znajduje się poza centrum jego zainteresowania czy że tak wielką część obywateli uważa za obywateli gorszej kategorii – jak pani to odbiera? Jak pani odbiera próby tzw. repolonizacji czy – teraz to się inaczej nazywa – repluralizacji mediów? Jak pani sobie to wyobraża? - pytała Holland prowadzącą wywiad dziennikarkę Beatę Lubecką.

- Jeżeli chodzi o prawo, demokrację i sprawiedliwość, oraz kulturę, tak, widzę to w czarnych barwach - podsumowała.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama