fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Donald Tusk: nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto konstytucji, a na co dzień konstytucję obchodzi

Fotorzepa, Michał Kolanko
"Nadzieja i odpowiedzialność. O konstytucji, Europie i wolnych wyborach" - to tytuł wykładu wygłoszonego przez Donalda Tuska w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. Przewodniczącego Rady Europejskiej przywitały oklaski na stojąco. Donald Tusk miał ze sobą, jak powiedział "bohaterkę dzisiejszego dnia" - Konstytucję RP. Poprosił też o chwilę ciszy za Karola Modzelewskiego.

- Dziś, poza notatkami, wziąłem ze sobą bohaterkę dzisiejszego dnia, konstytucję RP. To jest jej święto. I wrócę do niej pod koniec mojego wystąpienia - rozpoczął Tusk. Pokazał kopię konstytucji. Po tym przeszedł do podziękowań dla obecnych na wykładzie.

- Chciałbym od razu przeciąć wszelkie spekulacje. Rację mają ci, którzy mówią, że jako szef Rady Europejskiej nie powinienem angażować się w kampanię na rzecz jakiejś wybranej partii politycznej, gdyż nie jest to rolą mojego urzędu. Ale jest moim obowiązkiem wspierać Europejczyków w każdym kraju UE. Wszystkich tych, którzy uparli się, by ludzi łączyć, a nie dzielić. Żeby łączyć dla swoje ojczyzny i dla Europy. Za to bardzo dziękuję - mówi.

Tusk wspomina swoją działalność w podziemiu antykomunistycznym i inicjatywie Klubu Myśli Politycznej im. Konstytucji 3 Maja, oraz rady jej założyciela Lecha Bądkowskiego. - Tłumaczył nam, wówczas dwudziestoparolatkom, że musimy pamiętać, że Polska będzie kiedyś wolna i niepodległa i trzeba będzie ją tak budować, żeby ustrój był akceptowalny dla wszystkich lub choć prawie wszystkich Polaków. Że niezależnie od tego, kto rządzi, Polska jest jedna. I że każdy, kto podejmuje walkę o inną przyszłość, musi mieć w sercu i głowie myśl o tym, jak z ojczyzny zrobić dom dla wszystkich, a nie dla wybranej grupy, nie dla władzy - mówi.

- Wiem, że w dniu święta należy mówić dobrze o jego bohaterach, ale bądźmy szczerzy. Z dzisiejszego punktu widzenia nie była zbyt postępowa - powiedział Tusk o Konstytucji 3 Maja. - Dawała Polakom nadzieję na zmianę status quo, a to był podzielony kraj, chaos i społeczna depresja. Brak armii i polityki zagranicznej - dodał. - Dzisiaj w dniu Konstytucji 3 Maja warto wspomnieć fenomen, jakim była Konfederacja Targowicka, synonim zdrady i kłamstwa. - Akt Konfederacji Targowickiej był spektakularnym pokazem cynizmu i propagandy, który odwoływał się do narodowych emocji, a heroldowie tego aktu czynili to z dużym talentem i determinacją. Był sprzeczny z narodowymi interesami. Ta lekcja ma znaczenie także dzisiaj, warto o niej przypomnieć każdemu Polakowi - mówi Donald Tusk.

- Nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto konstytucji, a na co dzień konstytucję obchodzi - stwierdza Tusk. Na sali rozległy się długie brawa.

- Dzisiejszym wyzwaniem w Europie jest uniknięcie alternatywy między dominacją, hegemonią, a rozpadem, entropią. - Zarówno konstytucja, jak i Unia Europejska, mają chronić przed przewagą silniejszych i możniejszych. Mają tę ciągłą pokusę i żądzę, aby dominować, zamienić na współpracę, mediację i dialog. Dla mnie święto konstytucji to szacunek dla ludzi różnie myślących. To także istota Unii Europejskiej - uważa były premier.

- Po co zmieniać konstytucję, po co ją poprawiać, jeśli nie jest się w stanie z różnych powodów przestrzegać jej przepisów - mówi Donald Tusk w kontekście propozycji zmian w ustawie zasadniczej. - Musimy na nowo uwierzyć, że słowa przedstawicieli władzy znaczą "coś", na więcej niż jeden, dwa tygodnie przed wyborami - dodaje.

- W polityce nie może chodzić o to, aby ktoś kogoś pokonał i unicestwić. Ktoś może wygrać wybory, pokonać przeciwnika 26 maja, ale nadal będziemy żyli w jednym kraju - mówi. Zdaniem Tuska, wyborcze zwycięstwo nie upoważnia nikogo do mówienia "Polska jest nasza, nie wasza".

Tusk nie pochwala perspektywy uznawania przez jakaś grupę siebie samej za "pępek świata" i "pokusę hegemonii i dominacji". - Jest dziś takie hasło, że "Polska jest sercem Europy" - mówi Tusk. - Ja bym przestrzegał przed takimi pozornie atrakcyjnymi i często anatomicznymi porównaniami. Okej, Szwecja może jeszcze się ucieszyć - bo jak patrzę na mapę, to będzie głową. Ale sojusznik autorów tego hasła. Viktor Orban, może poczuć się lekko skrępowany - mówi Tusk.

Tusk poruszył problem smogu. - Nie uratujemy naszych dzieci i wnuków, jeżeli nie zrozumiemy, że to wymaga współpracy wszystkich ze wszystkimi - dodaje.

Były premier wspomniał też o innych wyzwaniach XXI wieku. - Nasze dzieci są uzależnione od internetu i każdego dnia będą uzależnione coraz bardziej. Dzisiaj to temat wyrafinowanych debat, ale na naszych oczach zmienia się świat. Przed nami są wyzwania, które przygniotą nas Polaków i Europejczyków, jeśli nie odnajdziemy wspólnego mianownika - przyznaje Tusk.

- Nie jestem w stanie zrozumieć tego, co stało się w ciągu kilku ostatnich tygodni w Polsce - mówi były premier, nawiązując do strajku nauczycieli. - Bez rewolucji polityków w myśleniu o oświacie nie damy szansy dzieciom i wnukom na lepszą przyszłość - mówi Donald Tusk. I subtelnie nawiązuje do "dziadka z Wehrmachtu"

- Chcę was namówić tylko do jednego. Bądźcie odważni w stawianiu pytań. Brońmy Polskę, Europę i samych siebie przed sklerozą przekonań - zaapelował na koniec wykładu Donald Tusk. I przeczytał preambułę Konstytucji RP napisaną przez Tadeusza Mazowieckiego.

Wykładu słuchali min. Grzegorz Schetyna, Katarzyna Lubnauer i Władysław Kosiniak - Kamysz, prof. Andrzej Rzepliński, prezydenci Aleksandra Dulkiewicz i Jacek Karnowski, Krzysztof Materna.

Przed Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego ustawiony został telebim, na którym wystąpienie mogli oglądać wszyscy ci, którym nie udało dostać się na salę. Wystąpienie Tuska zorganizowało internetowe pismo "Liberte" wraz z Uniwersytetem Warszawskim.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA