fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Scheuring-Wielgus: Kościół nie miał czasu dla ofiar

rp.pl
- Z rzecznikiem episkopatu spotkaliśmy się przypadkiem na głównej ulicy przed placem św. Piotra - mówi Joanna Scheuring-Wielgus z partii Teraz!

Dzień dobry, Jacek Nizinkiewicz #RzeczoPolityce. Moim gościem jest pani Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka partii Teraz!

Joanna Scheuring-Wielgus: Dzień dobry.

Wróciła pani z Watykanu po spotkaniu 200 biskupów w sprawie molestowania nieletnich przez księży, spotkała się pani z papieżem, przekazała mu pani raport fundacji „Nie Lękajcie Się”, z którego wynika, że 24 polskich biskupów tuszowało w Polsce molestowanie przez księży. Czego pani oczekuje po tym synodzie?

Oczekuję konkretnych działań, ale nie działań które są tylko na papierze, konkretnych działań w poszczególnych krajach. Cały tydzień w Watykanie był bardzo intensywny, bo nie tylko mieliśmy spotkanie z papieżem, ale mieliśmy też mnóstwo rozmów z kardynałami, publicystami, ofiarami, było 20 organizacji takich jak fundacja „Nie Lękajcie Się” z całego świata. To wszystko było w ramach szerokiej konferencji i mam nadzieję, że episkopaty w poszczególnych krajach podejdą poważnie do tematu, szczególnie te które jeszcze tego nie zrobiły, myślę tu o episkopacie Polskim.

Jakie ma pani sygnały ze strony episkopatu polskiego?

Na razie z episkopatu nie mamy żadnego sygnału, wiem, że za około 2 tygodnie episkopat będzie chciał podsumować, to co się wydarzyło na synodzie. Poczekamy na to i wtedy zrobimy swoją konferencję, na której też podsumujemy ten synod, ale również odniesiemy się do kilku informacji, które pojawiły się z niektórych diecezji, że coś jest nie tak w tym raporcie. Mam też nadzieje, że przedstawiciele polskiego episkopatu spotkają się z przedstawicielami fundacji Nie Lękajcie Się.

Czy były próby takiego spotkania?

Nie, absolutnie. Zadziwiające jest to, że przedstawiciele polskiego Kościoła, będąc w Watykanie, nawet nie mieli zamiaru się z nami spotkać, w zasadzie przez przypadek miałam możliwość po raz pierwszy porozmawiać z rzecznikiem episkopatu. Spotkaliśmy się na głównej ulicy przed placem św. Piotra, po raz pierwszy po dwóch latach, bo przez dwa lata sukcesywnie zapraszałam rzecznika.

Fundacja Nie Lękajcie Się zabiegała o spotkanie z polskim Kościołem?

Fundacja od 5 lat zabiegała, ja się tym tematem zajmuję od dwóch lat, więc od dwóch lat zapraszałam episkopat na spotkania z nami i fundacją.

I co, odmowa czy cisza?

Cisza, kompletny brak zainteresowania, my się o wielu rzeczach dowiadywaliśmy z mediów. Zawsze się dziwiliśmy, że episkopat ma czas na to, żeby udzielać wywiadów w mediach, a nie ma czasu na rozmowę twarzą w twarz z ofiarą. Nie chodzi o to by walczyć z Kościołem, tak jak niektórzy to spłycają, chodzi o to by usiąść i porozmawiać z ofiarą, bo ja nie jestem w tym kompletnie istotna, jestem osobą, która toruje drogę do pewnych działań. Najbardziej istotne jest to, żeby każdy, nie tylko episkopat rozmawiał z ofiarą, bo ofiara opowiada takie historie, które nam się nie mieszczą w głowie.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA