Reklama

"Gazeta Wyborcza" publikuje "taśmy Kaczyńskiego"

"Gazeta Wyborcza" ujawnia nagranie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, do której doszło 27 lipca 2018 roku. W czasie rozmowy poruszana jest kwestia budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna.

Aktualizacja: 29.01.2019 11:34 Publikacja: 29.01.2019 04:03

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

arb, amk

Czy taśmy Kaczyńskiego zmienią kurs polityki?

Srebrna to spółka należąca do fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego - w radzie tej fundacji zasiada Jarosław Kaczyński. Spółka planowała budowę dwóch wieżowców w centrum Warszawy - czym miał zająć się Gerald Birgfellner. Biznesmen przygotował m.in. projekt architektoniczny i strategię realizacji - ale Srebrna wstrzymała inwestycję. Teren, na którym miała powstać inwestycja, według Jarosława Kaczyńskiego, odebrany został "komunistom".

Czytaj także:

Kluzik-Rostkowska: Taśmy Kaczyńskiego wskazują, dlaczego zrepolonizowano Pekao

Gowin o "taśmach Kaczyńskiego": Normalne negocjacje biznesowe

Politycy o "taśmach Kaczyńskiego": Himalaje obłudy 

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Śpiewak: Cieszę się, że Kaczyński się mnie boi

Terlecki: "Gazeta Wyborcza" publikuje laurkę Kaczyńskiego

Czy „taśmy Kaczyńskiego” wywrócą prezesa?

Birgfellner to zięć kuzyna Kaczyńskiego, Jana Marii Tomaszewskiego. W rozmowie z lipca 2018 roku udział wziął Kaczyński, Birgenfellner, jego wspólniczka, a także brat cioteczny Kaczyńskiego Grzegorz Tomaszewski.

W wieżowcach, których budową miał zająć się Birgfellner miały się znaleźć hotel, biura, apartamenty i siedziba Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Wartość inwestycji miała wynieść 1,3 mld zł. Projekt miała realizować spółka Nuneaton na czele z Birgfellnerem. Wynagrodzenie, na jakie miał liczyć Austriak, to ok. 39 mln zł.

Inwestycja została jednak wstrzymana ponieważ Srebrna nie uzyskała od władz Warszawy pozwolenia na budowę i warunków zabudowy.

Birgfellner w czasie rozmowy z Kaczyńskim przedstawia dowody na to, że wykonał pracę, za którą nie uzyskał jednak zapłaty. Prezes PiS tłumaczy przyczyny wstrzymania inwestycji. - Doszły nowe elementy. Operacja Śpiewaka, nowego kandydata na prezydenta, syna "bardzo ostrego żydowskiego profesora" (Pawła Śpiewaka - red.). Postawił zarzuty: partia buduje wieżowiec - mówi. - Po pierwsze nie dostaniemy wuzetki (warunków zabudowy), jak nie wygramy tych wyborów. Po drugie, w tej chwili jest jeszcze atak z jeszcze jednej strony - mówi.

Reklama
Reklama

Kaczyński dodaje, że w Warszawie PiS-owi będzie bardzo trudno wygrać wybory. - W Polsce łatwiej, ale też niełatwo, natomiast, ale to jest dużo bardziej prawdopodobne, niż wygrać w Warszawie - mówi prezes PiS. - Bo no po prostu tak jest - tłumaczy.

O zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego w wyborach na prezydenta Warszawy w 2002 roku mówi, że wygrał i to z bardzo dużą przewagą, ale to była "specyficzna sytuacja".

- Ja bym chciał zapłacić, tylko że do tego muszą być podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki - mówi Kaczyński, gdy Austriak przedstawia mu dowody na wykonanie przez siebie prac w związku z planami inwestycji. Prezes PiS sugeruje też, by Birgfellner wystąpił o zapłatę do sądu. - Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę - podkreśla dodając, że jako świadek w sądzie potwierdzi wykonanie prac przez Birgfellnera.

Według "Gazety Wyborczej" prawnicy Birgfellnera - Roman Giertych i Jacek Dubois - w piątek zawiadomili warszawską prokuraturę o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego" polegającym na "dokonaniu oszustwa wielkich rozmiarów".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Polityka
Jarosław Kaczyński odcina się od Grzegorza Brauna. „Przekroczył granice nieprzekraczalne”
Polityka
„Żywność z Ameryki Płd. nie odpowiada standardom”. Kaczyński reaguje na umowę UE–Mercosur
Polityka
Tusk ws. PIP zaryzykował wojnę klasową, Kaczyński chce restartu w PiS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama