fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Godło Polski jest plagiatem czy jednak nie?

materiały prasowe
O oryginalności polskiego orła ma świadczyć umowa zawarta we Francji w 1934 roku. Nie wszystkich ona przekonuje.

„Wszelkie informacje głoszące, iżby wzór orła z godła państwowego RP z roku 1927 był plagiatem orła z plakiety Elizy Beetz-Charpentier »Paderewski«, są nieprawdziwe" – pisze twórca grafiki użytkowej Aleksander Bąk na blogu JakiZnakTwoj.pl. Wzywa „wszystkie instytucje oraz osoby prywatne" do usunięcia informacji o rzekomym plagiacie i informuje, że dalsze ich powielanie „stanowić będzie naruszenie dobrego imienia oraz pamięci zmarłego prof. Zygmunta Kamińskiego i może wyczerpywać znamiona przestępstwa pomo´wienia (art. 212 KK)".

To odpowiedź na artykuł w „Rzeczpospolitej" z października, w którym heraldyk dr Jerzy Michta użył słowa „plagiat" odnośnie godła, które z niewielkimi zmianami używamy od ponad 90 lat.

W artykule przytoczyliśmy tezę z książki dr. Michty, gdzie badacz zwrócił uwagę na zadziwiające podobieństwo godła Zygmunta Kamińskiego do orła, umieszczonego na odwrocie medalu ku czci Ignacego Jana Paderewskiego autorstwa Elisy Beetz-Charpentier, francuskiej rzeźbiarki i autorki medali. A plakieta, zdaniem Michty, powstała trzy lata przed orłem Kamińskiego. Ma świadczyć o tym data „1924" na awersie.

Z paryskiej mennicy

Plakietę wyemitowała Mennica Paryska. Czy prof. Kamiński mógł się zetknąć z medalem, zanim narysował orła? Zdaniem dr. Michty tak, bo w 1925 roku przebywał we Francji.

Aleksander Bąk medalem ku czci Paderewskiego zaczął interesować się jeszcze przed publikacją w „Rzeczpospolitej". Na dowód, że godło nie jest plagiatem, przedstawia umowę między Mennicą Paryską a rzeźbiarką. „Pani Beetz-Charpentier odstępuje prawo własności artystycznej do medalu »Paderewski«, którego jest autorką" – tak rozpoczyna się dokument.

Wynika z niego też, że rzeźbiarce przyznano 5 tys. franków „z tytułu dostarczonych modeli galwanicznych, a realizacja oprzyrządowania drukarskiego oraz jego konserwacja pozostają w obowiązku administracji ds. monet". Zdaniem Aleksandra Bąka kluczowa jest data umowy: 15 maja 1934 roku. Na tej podstawie wywodzi, że plakieta jest młodsza od projektu Kamińskiego o siedem lat.

Co obok wizerunku Paderewskiego robi „1924"? – Należy odróżnić portret, którego jednostronny wzór mógł powstać wcześniej, od obustronnej plakiety z orłem, która, jak to wynika z umowy, nie była zrealizowana przez mennicę przed 1934 rokiem – mówi Aleksander Bąk.

Przeciwnikiem teorii plagiatu jest też prof. Marek Adamczewski, historyk zajmujący się heraldyką z Uniwersytetu Łódzkiego. Twierdzi, że data na plakiecie nie musi odnosić się do momentu jej powstania. – W 1924 roku Paderewski odbył tournée po zachodniej Europie. Był w Genewie, Paryżu, Londynie, Brukseli, Rzymie, Mediolanie, Florencji i Wenecji. A w Belgii otrzymał wysokie odznaczenie: Wielką Wstęgę Orderu Leopolda. Rok 1924 może być więc datą wydarzenia, które rzeźbiarka chciała uwypuklić – podkreśla.

Sygnatura artystki

Co na to dr. Michta? Tezę, że „1924" nie jest datą powstania plakiety, uważa za absurdalną. – Na awersie obok daty jest skrócony podpis Beetz-Charpentier. Stanowi to w całości tzw. sygnaturę artystyczną, której używają artyści do podpisywania dzieł. Data zawsze odnosi się do momentu powstania – podkreśla.

Podobnie uważa projektant specjalizujący się w symbolach państwowych Andrzej Ludwik Włoszczyński. Na blogu OrliDom.pl napisał, że umowa nie jest umową na powstanie medalu lecz tylko na „przekazanie praw autorskich do gotowej plakiety, w celu jej dalszego emitowania przez mennicę". „Takie praktyki, zakup gotowego projektu/medalu okolicznościowego długo po dacie jego powstania i upublicznienia egzemplarzy, są praktykowane i dzisiaj" – dodaje. Spekuluje też, że medal mógł być „w autorskim wydaniu" wręczony Paderewskiemu, odbierającemu belgijskie odznaczenie w 1924 roku.

Włoszczyński zauważa, że wśród heraldyków o plakiecie dyskutuje się od co najmniej 1995 roku. Jego zdaniem, było wystarczająco dużo czasu, by gruntowne badania zrobiło np. Polskie Towarzystwo Heraldyczne.

A wkrótce godło czeka niewielka korekta. W „Rzeczpospolitej" ujawniliśmy, że Ministerstwo Kultury zleciło opracowanie nowych oficjalnych wersji graficznych, bazując na wzorze z 1927 roku. Korona dostanie prześwity, a złote stać się wszystkie nieopierzone części nóg, a nie tylko szpony orła.

Na wykonawcę plików graficznych ministerstwo wybrało... Aleksandra Bąka.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA