Polityka

Petru: Biedroń potrzebny w polityce ogólnokrajowej

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Organizowanie nowego ugrupowania na pięć minut przed wyborami byłoby rozbijaniem opozycji, co z punktu widzenia polskiej racji stanu byłoby działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym. Teraz jest czas na wykazywanie się odpowiedzialnością, a to wymaga pewnej powściągliwości - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" Ryszard Petru pytany o to, czy po opuszczeniu Nowoczesnej będzie zakładał własną partię.

Petru w piątek ogłosił, że opuszcza Nowoczesną. Wcześniej z partii odeszły posłanki Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt. Petru deklarował już, że do wyborów samorządowych będzie posłem niezależnym.

- Wsparcie opozycji jest dziś niezwykle istotne, nie można robić prezentów PiS-owi. Dlatego, jeszcze będąc w Nowoczesnej doprowadziłem do współpracy z PO - mówi "Newsweekowi" Petru uzasadniając dlaczego nie zamierza przed wyborami tworzyć nowego ugrupowania.

A na pytanie o to, co stanie się pięć minut po wyborach Petru odpowiada: – A pięć minut po wyborach powiem po wyborach.

Petru przyznaje jednocześnie, że "opracowuje propozycje programowe" i przypomina o pracach stowarzyszenia Plan Petru.

Czy do swojego nowego projektu Petru chciałby zaprosić Biedronia? -  Na pewno taka osoba jest potrzebna w polityce ogólnokrajowej - mówi o prezydencie Słupska Petru. Petru dodaje, że "może wypowiada się pozytywnie" również o Barbarze Nowackiej, którą "zna dość dobrze".

Petru przekonuje też, że "wyborcom przedsiębiorczym i pracującym w wolnych zawodach potrzebna jest partia o charakterze liberalno-społecznym".

Źródło: Newsweek

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL