fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Echa zwolnienia Zbigniewa D.

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Rzeczniczka PiS określa tekst w „Rzeczpospolitej” jako fake news. Zarzuty stawia bez wgłębienia się w fakty. Widocznie nie czytała całego tekstu z lutego tego roku o tym „Jak skazany nabrał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego”.

Na twitterze Beata Mazurek napisała: „Kolejny #FakeNews. Prezes PiS nie podejm.interwencji w spr.skazanego, ani skrócenia wyroku. Biuro poselskie Prezesa nie zabiegało o przeniesienie skazanego. W kores.pojawia się tylko prośba do SW o pouczenie skaz.o jego prawach” (pisownia oryginalna – red.)

Przypomnijmy więc fakty.

W końcu grudnia 2016 r. poseł Jarosław Kaczyński (posiadamy to pismo) napisał list interwencyjny do płk. Jacka Lenarta - dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Łodzi, by pomógł osadzonemu z zakładzie karnym w Garbalinie Zbigniewowi D. przenieść się do zakładu karnego bliżej rodzinnego Płocka. 

„W związku z wykonywaniem mandatu posła na Sejm powziąłem wiadomość o sytuacji Pana Zbigniewa D. lat 69, osadzonego w Zakładzie Karnym w Garbalinie" – napisał 27 grudnia 2016 r. poseł Kaczyński do dyr. Lenarta. Zaznaczył, że według jego wiedzy „Pan Zbigniew D. od blisko 50 lat żyje w zgodnym małżeństwie z emerytowaną nauczycielką, która źle znosi rozłąkę. Chociaż Garbalin leży dość blisko miejsca zamieszkania małżonków w Płocku (miasta dzieli ok. 80 km – red.), dojazd jest uciążliwy. Dlatego pragnieniem Pana D. jest przeniesienie do odpowiedniego zakładu karnego w miejscowości, która ma dogodniejsze połączenie z Płockiem, np. w Warszawie" – to cytat z pisma. Poseł sugeruje przepis o „ważnych względach rodzinnych". Prosi by skazanego pouczono o jego prawach.

Co spowodował list tak ważnego posła w Służbie Więziennej?

Panikę. Banalnej sprawie nadano priorytet i wyjątkowy tryb - m.in. w Zakładzie Karnym w Garbalinie na początku lutego zjawiło się sześciu specjalistów z dyrekcji w Łodzi, aby przeprowadzić czynności wyjaśniające w sprawie skargi skazanego.

Po tygodniu zapadła decyzja o przenosinach Zbigniewa D. do Włocławka z powodu „konieczności zmiany środowiska", chociaż kodeks karny wykonawczy nie przewiduje takiej przesłanki.

Kim jest Zbigniew D.? Został skazany za oszustwa VAT na trzy lata bezwzględnego więzienia. Ale odsiedział tylko połowę kary - już jest na wolności.

W tej sprawie poseł Kaczyński nie interweniował.

Rzeczniczka PiS słynie z radykalnego języka, więc artykuł o interwencji nazywa fake newsem.

Cóż - może warto czasem przeczytać tekst ze zrozumieniem?

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA