fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polak za granicą

Zaparkował auto na ulicy w Chorwacji, teraz zapłaci w Polsce - wyrok WSA

Adobe Stock
Funkcjonowanie stref płatnego parkowania np. w Chorwacji uzasadnia pozyskanie z ewidencji pojazdów danych o tym, kto prowadził auto.

Samochód na polskich numerach rejestracyjnych został sfotografowany w lutym 2019 r. w Chorwacji w strefie płatnego parkowania. Z powodu marnej jakości zdjęć nie sposób było jednak ustalić jednoznacznie, czy przedmiot za wycieraczką przedniej szyby jest rzeczywiście całodziennym biletem parkingowym o wartości 100 kun – jak twierdził pełnomocnik chorwackiej spółki.

Spółka zwróciła się do Centralnego Ośrodka Informatyki o udostępnienie z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) danych osobowych właściciela samochodu oraz adresu zamieszkania. Do wniosku dołączyła m.in. wydruk biletu parkingowego oraz odpis decyzji, z której wynikało, że firma, należąca do miasta, zarządza płatnym parkingiem publicznym i pobiera opłaty za postój. Komplet tych i innych dokumentów miał udowodnić jej interes prawny w uzyskaniu żądanych danych, niezbędnych do dochodzenia nieuiszczonej opłaty parkingowej.

Czytaj także:

Odmawiając udostępnienia wspomnianych informacji, minister cyfryzacji powołał się na ochronę danych osobowych. Przytoczył też treść rozporządzenia UE z 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (...). W ocenie ministra spółka nie wykazała, że posiada interes prawny w uzyskaniu żądanych informacji. Nie wiadomo np., czy przedmiot za przednią szybą pojazdu był faktycznie biletem parkingowym i czy dotyczył parkowania konkretnego pojazdu. Nie ma także pewności, że właściciel auta został poinformowany w należyty sposób o konieczności uiszczenia opłat za parkowanie. A ponieważ zdjęcia nie są do końca czytelne, minister cyfryzacji nie mógł ich dopuścić jako dowodu i udostępnić danych zgodnie z żądaniem wniosku.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka uznała takie stanowisko za bezzasadne. Zdaniem firmy jej interes prawny wynikał już z samej decyzji o utworzeniu strefy płatnego parkowania oraz z  oświadczenia, iż nie otrzymała opłaty za całodzienny postój pojazdu.

Uchylając decyzję ministra cyfryzacji, sąd uznał, że narusza ona prawo. Zgodnie z przepisami ustawy – Prawo o ruchu drogowym można udostępnić dane z CEPiK m.in. osobom fizycznym, osobom prawnym oraz jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej, jeżeli wykażą swój interes prawny. W tym przypadku interes prawny wynika z dochodzonego obowiązku uiszczenia opłaty parkingowej – stwierdził sąd.

– Ustawodawca jednoznacznie przesądził, że wykonanie zadań związanych z funkcjonowaniem stref płatnego parkowania stanowi uzasadniony cel pozyskania danych z ewidencji pojazdów – podkreślił sędzia sprawozdawca Grzegorz Antas. – Taki obowiązek może być kształtowany nie tylko normami prawa administracyjnego, ale również przepisami prawa cywilnego.

Minister cyfryzacji powinien zatem ponownie ocenić te wszystkie okoliczności.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: VII SA/Wa 1966/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA