fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Podatek od nieruchomości: jak zaskarżyć decyzję fiskusa

Podatek od nieruchomości
Jak zaskarżyć decyzję fiskusa ws. podatku od nieruchomości?
Adobe Stock
Właściciel nie musi się zgadzać z wysokością podatku od nieruchomości.

Zasadniczo w Polsce zakup mieszkania czy domu nie wiąże się z dużymi obciążeniami podatkowymi. Podatek od nieruchomości – zwłaszcza w porównaniu z obowiązującym w niektórych krajach tzw. podatkiem katastralnym – jest stosunkowo niewielki. Rocznie to przeciętnie wydatek rzędu kilkuset złotych. W firmach te obciążenia mogą być jednak znacznie wyższe. A jeśli dołoży się do tego niejasne zasady opodatkowania, to o spór z lokalnym fiskusem nietrudno. Każdy, kto nie jest zadowolony z jego decyzji, może je kwestionować. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić i na co trzeba uważać.

Najpierw odwołanie

Gdy do rąk podatnika trafia decyzja podatkowa lokalnego fiskusa pierwszej instancji, którym w podatku od nieruchomości jest odpowiednio wójt, burmistrz czy prezydent miasta, nie trzeba się z nią zgadzać. Tak jak od każdej innej można się od niej odwołać. Tylko w odpowiednich terminach i zgodnie z procedurą.

Czytaj także:

Czasami firma zapłaci więcej

O daninę lokalną też można pytać

 

Postępowanie podatkowe jest dwuinstancyjne. Organem odwoławczym od decyzji wójta, burmistrza, prezydenta w sprawie podatku od nieruchomości jest samorządowe kolegium odwoławcze (SKO). Odwołanie wnosi się za pośrednictwem tego, kto wydał decyzję. Przykładowo, jeśli decyzję podatkową wydał wójt, to odwołanie od niej wnosi się co prawda do SKO, ale przez wójta.

Podatnik podatku od nieruchomości, tak jak w innych daninach, na odwołanie ma tylko 14 dni od doręczenia decyzji. W tym miejscu warto wspomnieć o kilku kwestiach. Przede wszystkim, że unikanie odbioru korespondencji od fiskusa nie przeciągnie sprawy ani nie zamiecie jej pod dywan. Procedura podatkowa ma na to sposób. To tzw. doręczenie zastępcze, czyli fikcja, że w określonych warunkach i po określonym czasie można uznać, że decyzja dotarła do podatnika. Przykładowo, gdy decyzja została wysłana pocztą i listonosz nie zastanie nikogo w domu, po dwukrotnym awizowaniu i niepodjęciu jej w ciągu 14 dni fiskus uzna, że została doręczona.

Zasadniczo zatem niepodjęcie decyzji z poczty nic nie daje, a może skutecznie zamknąć podatnikowi drogę zaskarżania jej do sądu administracyjnego. Warunkiem skutecznego wniesienia skargi jest bowiem wyczerpanie wcześniejszej ścieżki odwoławczej.

Jeśli jednak podatnik nieświadomie w terminie nie podjął przesyłki, to może uratować sytuację. W razie uchybienia terminu fiskus przywraca go na wniosek. Warunek jest jeden: podatnik musi uprawdopodobnić, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Na odmowę służy osobna skarga do sądu. Trzeba tylko pamiętać, że podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia plus dołączyć do niego samo odwołanie.

Odwołanie można przygotować nawet bez pomocy prawnika. Pismo, oprócz standardowych danych adresowych i identyfikujących podatnika, powinno zawierać: zarzuty, określać istotę i zakres żądania oraz wskazywać dowody. Jeśli podatnik składa odwołanie osobiście, powinien zadbać o potwierdzenie przyjęcia przez urzędnika. Pocztą pismo można nadać nawet ostatniego dnia terminu – byle nie po jego upływie.

Jeśli samorządowe kolegium odwoławcze nie uwzględni odwołania i utrzyma decyzję podatkową wójta, burmistrza czy prezydenta, podatnik może już iść do sądu. W pierwszej instancji będzie to wojewódzki sąd administracyjny (WSA). Na złożenie skargi przysługuje 30 dni od doręczenia decyzji odwoławczej. Wnosi się ją również za pośrednictwem organu, którego działanie jest skarżone.

...a potem sąd

Skargę do WSA można sporządzić samodzielnie. Co istotne, podatnik nie ryzykuje w tym przypadku, że to osłabi jego sytuację procesową. WSA nie jest bowiem związany granicami skargi. Poinstruuje także skarżącego bez pełnomocnika o jego prawach i obowiązkach.

Od skargi trzeba będzie jednak uiścić wpis sądowy, który przy należnościach pieniężnych, m.in. podatkach, jest stosunkowy, czyli zależny od kwoty spornej. Skarżący może jednak wystąpić o prawo pomocy, które obejmuje zwolnienie z kosztów i prawnika z urzędu.

Na wyrok WSA przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wnosi się ją w terminie 30 dni od doręczenia wyroku z uzasadnieniem, ale zwykły podatnik sam jej nie sporządzi. Konieczna jest pomoc profesjonalisty – adwokata, radcy prawnego albo doradcy podatkowego. Podatnik, którego nie stać na prawnika, może prosić o przyznanie go z urzędu. Wpis od skargi kasacyjnej to połowa wpisu od skargi do WSA.

Maksymalne stawki w 2021 r.

O tym, ile podatku od nieruchomości zapłacą mieszkańcy i lokalne firmy, decydują dwie kwestie. Po pierwsze, maksymalne stawki daniny ogłaszane przez ministra finansów, a po drugie, uchwała rady gminy, która może, ale nie musi „powielać" tych górnych limitów na dany rok. Potencjalnie jednak w 2021 r. podatek od nieruchomości może być większy, bo maksymalne stawki poszły w górę i:

- od gruntów związanych z prowadzeniem działalności, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów – wzrosną z 0,95 zł do 0,99 zł od mkw. powierzchni,

- gruntów pozostałych – wzrosną z 0,50 zł do 0,52 zł od mkw. powierzchni,

- od budynków lub ich części mieszkalnych m.in. mieszkań czy domów – wzrosną z 0,81 zł do 0,85 zł od mkw. powierzchni,

- od budynków (części) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz mieszkalnych zajętych na jej prowadzenie – wzrosną z 23,90 zł do 24,84 zł od mkw. powierzchni użytkowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA