Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Wielu Algierczyków i Algierek urodzonych lub wychowanych we Francji swój kraj pochodzenia postrzega jako synonim zacofania, czasem nudy
Lila Boukortt, podobnie jak Mungi, wyjechała z Algierii z powodu wojny domowej. Ona jednak uciekała przed tym, czego Mungi próbował bronić: przed radykalnym islamem i jego zwolennikami starającymi się przejąć władzę w państwie.
– To było straszne. Gwałcili, zabijali intelektualistów. Dla kobiet nastanie czarnej dekady to była ogromna zmiana, na gorsze oczywiście. Wszędzie pojawiły się te okropne czadory, całkowicie obce naszej kulturze. Fanatycy zniszczyli osiemset szkół, zabili wielu dziennikarzy – mówiła z przekonaniem i lekką egzaltacją. Widziałam, że za jej słowami kryje się prawdziwa niechęć, wręcz obrzydzenie do tego, o czym opowiadała.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: