Paweł Zalewski: Recepta na klęskę PO

PAP, Bartłomiej Zborowski
Obecna sytuacja jest przejawem kryzysu przywództwa w PO. Premier przejęła jednoosobową odpowiedzialność za kształt kampanii, a także kształt list wyborczych. Ewa Kopacz wybrała osamotnienie, które prowadzi do porażki - mówi Paweł Zalewski, były europoseł PO

"Plus Minus": Od roku nie jest pan europosłem. Nie będzie pana w nowym Sejmie, bo nie dostał pan miejsca na liście kandydatów. Czy to oznacza pożegnanie z polityką?

Paweł Zalewski, były europoseł PO:
Ciągle jestem aktywny w relacjach polsko-ukraińskich. Uważam, że to jest kluczowy dla Polski kierunek. Z niepokojem patrzę na przyszły Sejm, w którym nie będzie specjalistów od stosunków polsko-ukraińskich i w ogóle od polityki zagranicznej. Radosław Sikorski, Paweł Kowal, Filip Kaczmarek, Krzysztof Lisek, Konrad Szymański – nie kandydują. Wszyscy wypadli z głównego nurtu polityki. Te kwestie dla rządzących, dla liderów partyjnych chyba przestały być ważne.

Nie zawsze zajmował się pan polityką zagraniczną. Na początku lat 90. był pan doradcą Henryka Samsonowicza, ministra edukacji w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, który wsławił się tym, że wprowadził religię do szkół. Uważa pan, że to był dobry pomysł?


Tak. Uważam, że państwo powinno...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL