fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czy Rosjanie przestaną być posłuszni Kremlowi

Pierwszomajowy pochód w Moskwie, 2019 r.
Getty Images, Oleg Nikishin
Bierność, apatia i poczucie bezsilności wobec państwa są wśród obywateli Rosji rozpowszechnione. Czy wydarzenia ostatnich lat i miesięcy – dochodzące do głosu nowe pokolenie, spadek notowań prezydenta, nasilenie protestów politycznych, ekonomicznych i ekologicznych – mogą przebić pancerz wielowiekowej kultury posłuszeństwa?

Społeczeństwa w Rosji nie ma". Ta powracająca teza, stanowcza i chwytliwa, grubą kreską rysuje obraz kraju ludzi zniewolonych, spadkobierców niewolniczej mentalności swoich pańszczyźnianych pradziadów. „Żegnaj mi, Rosjo niedomyta, kraju wielmożów, kraju sług – pisał w 1841 r. Michaił Lermontow – ?i, co błękitny mundur noszą, i ty, ich zaprzedany lud".

Również dzisiaj patrzących na Rosję uderzać może zarówno bezbronność i bezwolność jednostki, jak i siła mundurowych, szczególnie współczesnych spadkobierców „błękitnych mundurów" – czekistów. Obrazu dopełniają brak wolnych wyborów, niezmienny od 20 lat przywódca dławiący w zarodku wszelką alternatywę polityczną, brak kontroli społecznej (parlamentarnej czy medialnej) nad działaniami Kremla, samowola i bezkarność administracji. Na ten wielowiekowy bagaż kulturowy składa się dziedziczone przez kolejne pokolenia przekonanie o „odwiecznym porządku świata" – o tym, że państwo to pionowa struktura, którą wieńczy Kreml...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA