fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdarzyło się pod Mrągowem

Rzeczpospolita
Po serialowej ekranizacji „Żmijowiska" oraz zeszłorocznej „Ranie" autor thrillerów i powieści kryminalnych Wojciech Chmielarz powraca z „Wyrwą". Maciek, ojciec dwóch dziewczynek, dowiaduje się, że ich mama – a jego żona – zginęła w wypadku samochodowym. Tragiczne wydarzenie miało miejsce podczas drogi powrotnej do Warszawy z delegacji w Krakowie, tak przynajmniej początkowo sądzi młody wdowiec. Do czołowego zderzenia z ciężarówką doszło jednak pod Mrągowem. Co żona robiła na Mazurach? Czyżby prowadziła podwójne życie? Te oraz inne pytania są dla głównego bohatera powieści równie trudne jak konieczność przekazania dzieciom wstrząsającej informacji o śmierci matki.

Wojciech Chmielarz ma dar pisania książek, których lekturę trudno przerwać. Nie inaczej jest w przypadku „Wyrwy". Historia rozkręca się błyskawicznie, z każdym rozdziałem poznajemy kolejne tajemnice z życia nieboszczki. Tydzień po pochowaniu żony Maciej zdaje sobie sprawę, że zupełnie nie znał osoby, z którą spędził kilkanaście lat życia.




Przed lekturą warto zapoznać się ze słuchowiskiem „Historia Ułana" będącym prologiem do historii z „Wyrwy". Nie ma on bezpośredniego związku z przewodnim wątkiem powieści, ale ciekawie rozwija jego tło i oddaje charakter miejsca, w którym toczy się akcja.

Powieść napisana jest prostym językiem, przeważają w niej zdania jednokrotnie złożone. Taki zabieg z jednej strony nadaje historii dużego tempa, ale z drugiej strony może zniechęcić wielbicieli wyszukanych opisów i językowych smaczków. Bo „Wyrwa" to zdecydowanie lżejsza propozycja na wciągającą opowieść aniżeli zaproszenie do wymagającej literackiej uczty...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA