Reklama

Decyzja NSA ws. par jednopłciowych. Robert Biedroń: Czekam na coś innego

To jest decyzja urzędnicza - tak o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą mówi w rozmowie z RMF FM europoseł Nowej Lewicy Robert Biedroń.
Robert Biedroń

Robert Biedroń

Foto: EP, materiały prasowe

Na pytanie, czy wyrok NSA jest przełomem Biedroń odpowiedział: „Nie”. – Ja czekam na równość w końcu – dodał. - Czy można czekać dłużej niż całe życie na jakąś sprawę, która wydaje się oczywistą oczywistością? Ja jestem obywatelem Polski, podobnie jak kilka milionów obywateli żyjących w tego typu związkach. I chciałbym być traktowany jak obywatel tego kraju, zgodnie z konstytucją, zgodnie z pewnymi regułami, na które się umówiliśmy w tej konstytucji – podkreślił.

Sprawa dotyczyła dwóch polskich obywateli, którzy – po zawarciu związku małżeńskiego w Niemczech – w ojczyźnie starali się o transkrypcję jego aktu (czyli wierne i literalne przeniesienie treści do polskich ksiąg stanu cywilnego). Urząd Stanu Cywilnego odmówił im jednak, argumentując, że prawo polskie nie przewiduje małżeństwa osób tej samej płci. Sprawa ostatecznie trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, który w listopadzie 2025 r. orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać taki związek, legalnie sfinalizowany w innym państwie UE; nie musi jednak umożliwiać jego zawarcia. Po odpowiedzi TSUE sprawa wróciła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ostatecznie uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zobowiązał Urząd Stanu Cywilnego do dokonania transkrypcji aktu zawarcia małżeństwa w innym kraju UE. Nie oznacza to jednak legalizacji związków jednopłciowych w Polsce, a jedynie zobowiązuje Polskę do uznawania takich aktów zawartych w innych państwach UE, gdzie jest to dopuszczalne prawnie.

Robert Biedroń o związkach jednopłciowych: Polska jest skansenem Europy

A jak Biedroń reaguje na zarzuty prawicowej opozycji, która przekonuje, że wyrok NSA jest niezgodny z artykułem 18 Konstytucji?

Artykuł 18 Konstytucji RP

Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej

W odpowiedzi Biedroń określił Polskę mianem „skansenu Europy” w kontekście uregulowań dotyczących związków osób tej samej płci. – Takich krajów jak Polska jest bardzo niewiele i będziemy mieli tego typu problemy, jak właśnie te związane z tą transkrypcją, ale także wiele innych, bo w Europie obowiązuje swoboda poruszania się. Obywatele mogą zamieszkać w dowolnym kraju i to powinno być respektowane – dodał. Zapewnił też, że transkrypcja aktu stanu cywilnego zawartego w innym kraju nie oznacza np. przyznania takiemu małżeństwu jednopłciowemu prawa do adopcji w Polsce. 

Reklama
Reklama

– Przecież nie chcemy dopuścić do sytuacji, że dojdzie do bigamii – że ktoś zawrze związek za granicą, a w Polsce ma małżeństwo. Dlatego musimy to uregulować – dodał. 

Czytaj więcej

Zwycięstwo par jednopłciowych w NSA. Co czeka polskie urzędy?

Biedroń podkreślił, że decyzja NSA nie przyznaje związkom jednopłciowym zawartym poza Polską jakichkolwiek praw przysługujących małżeństwom w Polsce. – To jest decyzja, która polega na tym, że osoby, które zawarły związek partnerski czy małżeństwo poza granicami naszego kraju, powinny mieć możliwość administracyjną zadeklarowania tego w Polsce – wyjaśnił. Jak dodał, sytuację prawną związków jednopłciowych w Polsce może zmienić procedowana przez Sejm ustawa o statusie osoby najbliższej. – W tym tygodniu będą kontynuowane prace w Sejmie nad tym projektem i dobrze by było, żeby to ekspresowe tempo przyspieszyło, bo ileż można czekać? - pytał. 

Dlaczego Robert Biedroń nie chce zawrzeć z partnerem małżeństwa poza Polską?

Biedroń zadeklarował, że on nie chce zawierać związku małżeńskiego ze swoim wieloletnim partnerem, innym europosłem Lewicy Krzysztofem Śmiszkiem, poza granicami Polski i dokonywać jego transkrypcji w Polsce po wyroku NSA. – Jestem obywatelem polskim. Mam polski paszport, mówię po polsku i chciałbym, żeby polskie państwo to uznało. Nie chcę być obywatelem drugiej kategorii do końca życia – wyjaśnił. 

Patrząc na to co się dzieje dzisiaj na świecie i w Polsce myślę że wszyscy powinniśmy martwić się o instytucje demokratyczne

Robert Biedroń, europoseł Lewicy

Biedronia pytano też, czy widzi ryzyko polexitu, przed którym ostrzega Donald Tusk, wskazując, że może do niego doprowadzić retoryka PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. 

Reklama
Reklama

– Patrząc na to, co się dzieje dzisiaj na świecie i w Polsce, myślę, że wszyscy powinniśmy martwić się o instytucje demokratyczne. Skrajności prawicowe rozsadzają UE i nasze państwo narodowe od środka. To jest bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć – odparł. 

Według Biedronia trzeba rozmawiać z Polakami o konsekwencjach wyjścia z UE.  – Wystarczy wziąć przykład brexitu: (Brytyjczycy) są w poważnej zapaści ekonomicznej, mają problemy na rynku pracy – dodał. 

Jednocześnie Biedroń odrzucił możliwość wpisania obecności Polski w UE do Konstytucji, ponieważ – jak mówił – „otwieranie dzisiaj tematu zmian w Konstytucji to wielkie niebezpieczeństwo”, gdyż mogłyby pojawić się pokusy dopisywania do ustawy zasadniczej również innych kwestii. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Polityka
Czarnek: Polacy mają umierać dlatego, że Tusk nie radzi sobie z finansami publicznymi?
Polityka
Prezydent zdecyduje, miliardy w tle. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: to ustawa o godności pracy
Polityka
Ceny paliw na stacjach. Czy rząd Donalda Tuska powinien interweniować? [SONDAŻ]
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama