Na pytanie, czy wyrok NSA jest przełomem Biedroń odpowiedział: „Nie”. – Ja czekam na równość w końcu – dodał. - Czy można czekać dłużej niż całe życie na jakąś sprawę, która wydaje się oczywistą oczywistością? Ja jestem obywatelem Polski, podobnie jak kilka milionów obywateli żyjących w tego typu związkach. I chciałbym być traktowany jak obywatel tego kraju, zgodnie z konstytucją, zgodnie z pewnymi regułami, na które się umówiliśmy w tej konstytucji – podkreślił.
Sprawa dotyczyła dwóch polskich obywateli, którzy – po zawarciu związku małżeńskiego w Niemczech – w ojczyźnie starali się o transkrypcję jego aktu (czyli wierne i literalne przeniesienie treści do polskich ksiąg stanu cywilnego). Urząd Stanu Cywilnego odmówił im jednak, argumentując, że prawo polskie nie przewiduje małżeństwa osób tej samej płci. Sprawa ostatecznie trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, który w listopadzie 2025 r. orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać taki związek, legalnie sfinalizowany w innym państwie UE; nie musi jednak umożliwiać jego zawarcia. Po odpowiedzi TSUE sprawa wróciła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ostatecznie uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zobowiązał Urząd Stanu Cywilnego do dokonania transkrypcji aktu zawarcia małżeństwa w innym kraju UE. Nie oznacza to jednak legalizacji związków jednopłciowych w Polsce, a jedynie zobowiązuje Polskę do uznawania takich aktów zawartych w innych państwach UE, gdzie jest to dopuszczalne prawnie.
Robert Biedroń o związkach jednopłciowych: Polska jest skansenem Europy
A jak Biedroń reaguje na zarzuty prawicowej opozycji, która przekonuje, że wyrok NSA jest niezgodny z artykułem 18 Konstytucji?
Artykuł 18 Konstytucji RP
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej
W odpowiedzi Biedroń określił Polskę mianem „skansenu Europy” w kontekście uregulowań dotyczących związków osób tej samej płci. – Takich krajów jak Polska jest bardzo niewiele i będziemy mieli tego typu problemy, jak właśnie te związane z tą transkrypcją, ale także wiele innych, bo w Europie obowiązuje swoboda poruszania się. Obywatele mogą zamieszkać w dowolnym kraju i to powinno być respektowane – dodał. Zapewnił też, że transkrypcja aktu stanu cywilnego zawartego w innym kraju nie oznacza np. przyznania takiemu małżeństwu jednopłciowemu prawa do adopcji w Polsce.