fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ruch LGBT. Męczennicy, nacjonaliści i polityczne rozgrywki

Marsz Równości w Białymstoku 20 lipca 2019 r. zakończył się burdami, mimo licznej obecności policji
REPORTER /East News, Marek Maliszewski
Ruch LGBT to nie garstka zakrzykiwanych outsiderów. To potężne lobby. Ale atak nacjonalistycznych osiłków na legalną demonstrację to nic innego, jak życzenie anihilacji innym ludziom, odreagowującym frustrację i gorycz.

W ciągu ostatnich miesięcy środowiska LGBT obsadziły same siebie w roli werbalnego agresora. Kolejne parady równości, pełne haseł wulgarnych i antykatolickich, wzmacniały prawicę jako rzecznika spokojnego status quo, a Platformę Obywatelską wiązały z ekstremistami, możliwe, że miało to wpływ na wynik europejskich wyborów. Już sam slogan „Strefa wolna od LGBT", który pojawił się na nalepkach kolportowanych przez „Gazetę Polską", czyni agresora z drugiej strony. Owszem, daje satysfakcję wielu obywatelom. Ale to polityczna reprezentacja gejów i lesbijek staje się zbiorowym męczennikiem.

Sięgam po tę taktyczną argumentację niechętnie, żeby przemówić do rozumu prawicy – mnie taka nalepka po prostu odrzuca, etycznie i estetycznie. Pojęcie „strefa wolna od religii" było używane podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Idea strefy wolnej od Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Nie są to formułki stworzone przez rzeczników miłosiernego traktowania bliźnich....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA