4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Białorusini przez ponad 26 lat milczeli. Kiedy Aleksander Łukaszenko rozpędzał parlament, gdy dopasowywał do swoich potrzeb konstytucję, fałszował wybory, wsadzał za kraty dysydentów, gdy porywano opozycjonistów, bito dziennikarzy, wyrzucano ludzi z pracy. Po raz pierwszy zaśpiewał pan po białorusku „Mury" jeszcze w grudniu 2010 r. podczas powyborczych protestów. Nikt nie chciał burzyć tych murów aż do szóstej „wygranej" Łukaszenki. Dlaczego dopiero teraz?
Mamy taką białoruską piosenkę „Biedna basota" o biednych koczownikach, którzy śpiewają. Pojawia się chamski bogacz i zaczyna ich obrażać. Wchodzą z nim w dyskusję, proszą, by ich nie obrażał i nie wyzywał, proponują nawet kieliszek i chcą porozmawiać. Dopiero w ostateczności stawiają opór i sprawiedliwości staje się zadość. Podobną piosenkę mają Ukraińcy, nazywa się „bidna bosota", ale jest o osiem wierszy krótsza. Gdy bogacz zaczyna wyzywać koczowników, natychmiast dostaje w twarz.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.