fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Platforma Obywatelska

# RZECZoPOLITYCE Niesiołowski: Macierewicz wie, gdzie są konfitury

rp.pl
Myślałem, że Macierewicz to taki Savonarola, spraw finansowych nie tyka. Tymczasem wie, gdzie leżą konfitury - mówił gość Tomasza Krzyżaka w programie #RZECZoPOLITYCE, poseł PO Stefan Niesiołowski.

- Każdy moment na odwołanie Antoniego Macierewicza jest dobry - twierdzi poseł PO. - W tej chwili wyszły na jaw, częściowo już znane, jego powiązania ze służbami specjalnymi i ministrem nie powinien już być ani dnia. Człowiek, który mówił, że każdy minister po 89 roku to agenci, że Rosja wypowiedziała nam wojnę, a Polska jest rozbrojona - zabity własną bronią. 

- Każdy dzień jego urzędowania oznacza straty i moment przed szczytem NATO jest najlepszy, by się go pozbyć. Nie ma sensu czekać, aż narobi jeszcze więcej kłopotów - uważa Niesiołowski, który skomentował w ten sposób słowa Ludwika Dorna. Dorn stwierdził, że Macierewicz powinien nadal pełnić swoją funkcję, bo " zostawi za sobą w MON sporo smrodu i szamba i z jego odwołaniem należałoby poczekać".

Polityk PO komentował zarzuty wobec Antoniego Macierewicza postawione w artykule "GW", o to, że otacza się osobami powiązanymi z dawnymi służbami bezpieczeństwa. Jego zdaniem nowe są zarzuty dotyczące przyjmowania przez Macierewicza pieniędzy. - 150 tys. wziął od pana Luśni i właściwie nie wiadomo na co. Oświadczenie MON było takie, że na reklamę w tygodniku "Głos", a takiej reklamy nie ma. Inny agent z otoczenia Macierewicza, zdaje się, o nazwisku Gaj, zasłynął jawnie proputinowskimi i antyukraińskimi wypowiedziami - mówił poseł.

- Macierewicz, symbol antyrosyjskości powiązany z  ludźmi jawnie proputinowskimi i antyukraińskimi. Kwestie finansowe są nowe i dla mnie zaskakujące. Myślałem, że to Savonarola, fanaty, myślałem, że spraw materialnych nie tyka, a okazuje się, że doskonale wie, gdzie leżą konfitury - mówił Niesiołowski.

#RZECZoPOLITYCE: Stefan Niesiołowski: Macierewicz wie, gdzie są konfitury

Gość programu stwierdził, że wniosek o odwołanie Macierewicza jest spowodowany tym, że minister skłamał. Powiedział, że szef MON przyjął taktykę niewypowiadania się i zniknął z mediów. 

- Zawsze taki chętny do występowania przed mikrofonami, brylował, pouczał, a nagle zniknął - mówił poseł PO. Stwierdził, że zapewnienia rzecznika MON, iż Macierewicz nie kontaktuje się z dawnymi TW są nieprawdziwe, a sam minister będzie wszystkiemu zaprzeczał. - Przedłużanie tej sytuacji uważam za gorsze niż złożenie wniosku o odwołanie - powiedział Niesiołowski i przypomniał, że po ujawnieniu afery taśmowej Antoni Macierewicz żądał odwołania całego rządu i dymisji premiera.

Niesiołowski stwierdził, że nie zna opisywanej przez "Gazetę Polską" informacji o tym, że Andrzej Halicki z PO pomówił żonę Antoniego Macierewicza, Hannę, o współpracę z SB. Uznał jednak, że "Gazeta Polska" jest skrajnie niewiarygodna i w ogóle nie przywiązuje wagi do publikowanych przez nią tekstów. - Dla mnie to tak, jakby cytował pan napisy z ubikacji. Nie schodzę na ten poziom - skwitował.

Niesiołowski uznał, że zasadniczą przyczyną, dlaczego w Polsce nie została przeprowadzona rzetelna lustracja, są działania Antoniego Macierewicza związane z likwidację WSI. - Skutecznie zablokował i zniszczył lustrację. Skompromitował ją nieodwracalnie - mówił poseł.

Uznał za "chamstwo" komentarze prawicowych publicystów, w tym Rafała Ziemkiewicza, że wyznaczenie go jako posła uzasadniającego wniosek o odwołanie Macierewicza oznacza, że dla PO sprawa ta jest jedynie "polityczną hucpą". - To jest chamstwo i nie będę tego komentował. 

- Nie ma partii, w której wszyscy się kochają i mają takie same poglądy, ale nie ma powodu, by mówić o rozpadzie PO. To, w przeciwieństwie do PiS, partia demokratyczna - zapewnił Niesiołowski pytany o to, czy zgłaszał zarządowi PO udział w dzisiejszym programie i jaka jest przyszłość Platformy. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA