fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Tydzień z życia frankowicza - przegląd wydarzeń (część 2). Komentuje Tomasz Pietryga

Adobe Stock

Poniedziałek

Wyniki wyborów nie miały wpływu na franka, jego kurs przez cały tydzień był stabilny, oscylował wokół 3,90 zł. W poniedziałkowej analizie Maciej Rudke, dziennikarz ekonomiczny „Rzeczpospolitej" zwraca uwagę, że przed wyrokiem TSUE zdecydowanie większość sporów z frankowiczami wygrywały banki. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że z ponad 1,1 tys. prawomocnych wyroków tylko 10 proc. było korzystnych dla klientów. Wyrok TSUE jest dla frankowiczów nadzieją, że linia orzecznicza zacznie się zmieniać na ich korzyść. Informacja o tym, jak kształtuje się linia orzecznicza, będzie kluczowa nie tylko dla klientów, zastanawiających się, czy iść do sądów, ale także samych banków i ich inwestorów. Powołując się na opinie prawników wyciąga też wniosek że w sądach częściej może dochodzić do unieważnienia umów niż ich odfrankowienia.

Wtorek

„Rzeczpospolita" relacjonuje pierwszy po orzeczeniu TSUE prawomocny wyrok ws. frankowiczów wydany przez Sądu Apelacyjnego w Warszawie (VI ACa 264/19). Rozstrzygał on sprawę dwóch frankowiczek, które domagały się unieważnienia umowy kredytowej i zwrotu wszystkich kwot, które wpłaciły bankowi. Według zasady, że strony unieważnionej umowy zwracają sobie wzajemne świadczenia. Sąd swoim orzeczeniem studzi nieco hurraoptymizm fankowiczów, ponieważ nie uwzględnił żądania powódek co do unieważnienia umowy, ale nakazał bankowi zwrot znacznej części żądanej kwoty. Uznał za to klauzulę przeliczeniową do franka za klauzulę abuzywną. Oznacza to, że bank nie ma podstaw do pobierania opłaty we frankach. Finansowo poniedziałkowe orzeczenie Sądu Apelacyjnego jest korzystne dla frankowiczek, natomiast prawnie pozostawia szereg wątpliwości.

Środa

Kolejna obszerna analiza na temat dalszych lasów czwartego kredytodawcy w Polsce – mBanku. „Rzeczpospolita" opisuje, że kolejka chętnych do przejęcia tej instytucji finansowej może być spora. W tym kontekście wymieniane jest Pekao, BNP Paribas Bank Polska, PKO BP, Santandera czy ING Banku Śląskiego, a także Grupa PZU i kontrolowany przez nią Alior. W tym kontekście istotną informacją dla frankowiczów posiadających kredyty w mBanku może być kto w przyszłości będzie zarządzał ich kredytem.

Niemiecki Commerzbank mający prawie 70 proc. akcji mBanku wartych 11,3 mld zł musi pozbyć się go, aby uzyskać pieniądze na własna restrukturyzację i inwestycje w technologię. Według „Rzeczpospolitej" transakcja zakłada wydzielenie z mBanku hipotek walutowych, wartych blisko 17 mld zł i stanowiących ponad 16 proc. jego portfela. Stąd też mBank bez franków wzbudził duże zainteresowanie wielu inwestorów.

Frankowicze majacy kredyt w mBanku powinni pilnie śledzić zamiany właścicielskie. Bank ma trzeci pod względem wielkości portfel kredytów frankowych w wysokości 13,8 mld zł .

Czytaj:

Czwartek

Ciekawa analiza skutków wyroku TSUE Anety Wiewiórowskiej- Domagalskiej z Forum Konsumenckiego przy RPO.

Zdaniem autorki ustalenie, co właściwie powiedział TSUE jest konieczne, aby ustalić w jaki sposób wyrok powinien przełożyć się na praktykę orzeczniczą sądów polskich, a więc również na pozycję stron procesowych. Autorka zwraca też uwagę, że wyrok TSUE daje duże możliwości spekulacyjne, ponieważ sposób sfomułowania niektórych jego fragmentów nie rozwiewa wszystkich mogących pojawić się wątpliwości. W efekcie może pojawić się konieczność zadawania dalszych pytań prejudycjalnych do TSUE.

A co wynika z orzeczenia:

- przypomniał, że na tle dyrektywy 93/13 umowa, z której wykreślono nieuczciwe postanowienia umowne, co do zasady obowiązuje dalej bez zmian innych niż wynikające z wykreślenia postanowienia.

- dyrektywa 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umowy, jeśli sąd krajowy uzna, że zgodnie z prawem krajowym utrzymanie umowy w mocy bez nieuczciwych postanowień umownych nie jest możliwe

- TSUE w bardzo wyraźny sposób wykluczył możliwość uzupełnienia luki powstającej w umowie po upadku niedozwolonego postanowienia przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które umożliwiają uzupełnienie skutków czynności prawnej zasadami słuszności bądź ustalonymi zwyczajami.

Piątek

Na stronach rp.pl można doglądnąć ciekawą rozmowę na temat mediacji. Czy może ona stać się skuteczny sposobem rozwiązywania sporów frankowych, bez konieczności pójścia do sądu.

A na koniec krótka porada:

Wybór prawnika i honorarium dla prawnika

Szukający kancelarii prawnej lub prawnika, który poprowadziłby spór sądowy z bankiem powinni zwrócić uwagę nie tylko na jego realne, udokumentowane, a nie deklarowane doświadczenie w tego rodzaju sprawach, a także na honorarium, które chce od nas pobrać. Obecnie na rynku obserwowane jest zjawisko próby naciągania klientów na bardzo wysokie stawki, znacznie przekraczające dotychczasowe w podobnych sprawach prowadzonych przed wyrokiem TSUE. Oprócz opłaty za pozew 1 tys. zł, wyliczenia kredytowe analityka 1000-1600 zł, stawki za prowadzenie całej sprawy do końca to 15 tys. zł – 20 tys. zł nie powinny przekraczać, oczywiście istotną rolę odgrywa suma o jaką walczymy, dlatego dobrym rozwiązaniem jest np. uzależnienie wypłaty części honorarium jako kwoty od wygranej ( np. 5, 10 proc. zasądzonej sumy). Warto też zwrócić uwagę w umowie z kancelarią na kogo zapisane są koszty sądowe, które mogą być dodatkowym zarobkiem dla prawników, o czym nie zawsze mamy świadomość.

Czytaj też: Tydzień z życia frankowicza - przegląd wydarzeń (część 1)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA