Reklama

Rosja: Dzieci dziedziczą urzędy po rodzicach. „To nie bojarzy, to papierowe książątka”

Syn byłego prokuratora generalnego zastąpił na eksponowanym stanowisku rządowym wnuka byłego premiera. Rosyjska elita polityczna już postarała się o dziedziczenie swej pozycji. Choć samego Władimira Putina to nie dotyczy – na razie.
Władimir Putin i Nikołaj Patruszew

Władimir Putin i Nikołaj Patruszew

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sukcesja wśród rosyjskiej elity politycznej?
  • Jaki rzeczywisty cel przypisują opozycjoniści służbie publicznej w Rosji?
  • W jaki sposób Władimir Putin ustosunkowuje się do tych mechanizmów?
  • Jaka jest skala nepotyzmu w instytucjach państwowych?
Pozostało jeszcze 95% artykułu

– Proces dziedziczenia imperium stworzonego przez ojców już trwa. Jego częścią jest wprowadzanie dzieci do sfery publicznej – opisuje trendy wśród kremlowskiej elity były urzędnik administracji prezydenckiej, a obecnie emigrant i politolog Abbas Galliamow.

Najnowszym przykładem jest roszada na stanowisku szefa najważniejszej instytucji „soft power”, Rossotrudniczestwa. Organizacja odpowiada za tworzenie za granicą „Ruskich Domów”, których zadaniem jest rozpowszechnianie propagandy Kremla. Obecnie najlepiej jej to idzie w Afryce, w Europie pozamykano część tych placówek pod zarzutem prowadzenia działalności szpiegowskiej.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama