– Proces dziedziczenia imperium stworzonego przez ojców już
trwa. Jego częścią jest wprowadzanie dzieci do sfery publicznej – opisuje
trendy wśród kremlowskiej elity były urzędnik administracji prezydenckiej, a
obecnie emigrant i politolog Abbas Galliamow.
Najnowszym przykładem jest roszada na stanowisku szefa
najważniejszej instytucji „soft power”, Rossotrudniczestwa. Organizacja
odpowiada za tworzenie za granicą „Ruskich Domów”, których zadaniem jest
rozpowszechnianie propagandy Kremla. Obecnie najlepiej jej to idzie w Afryce, w
Europie pozamykano część tych placówek pod zarzutem prowadzenia działalności
szpiegowskiej.