O Afryce jako o rynku eksportowym oraz szerzej jako miejscu ekspansji zagranicznej polskich firm w Polsce wspomina się od kilku lat. Tyle że dotychczas głównie w kontekście problemów, jakie mogą tam napotkać rodzimi przedsiębiorcy, a tych jest bez liku, poczynając od wielkości kontynentu, przez jego różnorodność, bariery kulturowe, językowe, konflikty wojenne, niestabilność polityczną w wielu państwach, a nawet nietypowe i bardzo groźne choroby. Tymczasem państwa zachodnie, w szczególności postkolonialne, takie jak np. Wielka Brytania czy Francja stale prowadzą tam interesy. Niezwykle ekspansywnie działają tam Chiny. Swoich interesów pilnują też USA, ale też Turcja i kraje Zatoki Perskiej. Ostatnio jednak w Polsce zmienia się postrzeganie tego kontynentu. Coraz więcej rodzimych firm patrzy na Afrykę jako na miejsce szybkiego wzrostu, postępującej urbanizacji, młodych społeczeństw i ogromnego rynku (w 2025 r. ludność Afryki przekroczyła 1,5 mld osób). Tym bardziej że polskie firmy coraz śmielej radzą sobie poza granicami kraju, a w przypadku Polski nie ciągnie się przeszłość kolonialna i w niektórych państwach Afryki polskie firmy są postrzegane jako element nowego otwarcia gospodarczego w przechodzącej, jak podkreśla prof. Anastase Shyaka, ambasador Rwandy w Polsce, transformacji.

Cel to projekty infrastrukturalne

– Jednym z wiodących tematów tegorocznego TXF Global było finansowanie projektów infrastrukturalnych, m.in. w Afryce. Afryka to obecnie wielki plac budowy. Między innymi dlatego w ubiegłym roku zwiększyliśmy limity finansowania eksportu i ekspansji w wybranych państwach Afryki do aż 4 mld zł. Mamy nadzieję, że polscy przedsiębiorcy skorzystają z szans, jakie dostrzegamy dla nich na tych rynkach – mówi Arkadiusz Zabłoński, dyrektor Departamentu Ekspansji Zagranicznej i Finansowania Handlu w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).

Afryka wchodzi w wyjątkowy, historyczny okres przemian demograficznych, jednak realizacja inwestycji infrastrukturalnych wciąż pozostaje tam ogromnym wyzwaniem. Zniwelowanie luki infrastrukturalnej kontynentu, szacowanej na 2 biliony dol., wymaga czegoś więcej niż tylko kapitału. Potrzebna jest fundamentalna zmiana sposobu przygotowywania, finansowania i realizacji projektów.

KUKE nie zwalnia tempa

W projekty infrastrukturalne, także w Afryce, od dawna angażuje się przede wszystkim KUKE. – W najbliższych kilku latach zaangażowanie KUKE powinno zwiększyć się o co najmniej 10 mld euro, jeśli chodzi o projekty infrastrukturalne w krajach rozwijających się. A to oznacza dodatkowy popyt na towary i usługi z Polski wartości ok. 1/3 tej kwoty. Najwięcej propozycji współpracy płynie z krajów Afryki, ich potrzeby są gigantyczne, ale jednocześnie możliwości obsługi długu ograniczone. Dlatego zawsze skrupulatnie szacujemy ryzyko i często dzielimy się nim z naszymi odpowiednikami z innych krajów. I trzeba przyznać, że Afryka bez agencji kredytów eksportowych i banków rozwoju rozwijałaby się dużo słabiej, co roku luka w finansowaniu handlu sięga tam niemal 100 mld dol. – mówi Janusz Władyczak, prezes KUKE.

Ostatnie lata przyniosły głębokie zmiany na rynku export finance i w sposobie działania agencji kredytów eksportowych, co widać także na przykładzie KUKE, uznawanej za jedną z najaktywniejszych i najbardziej innowacyjnych instytucji. KUKE została uznana zresztą najlepszą agencją kredytów eksportowych na świecie.

Czytaj więcej

Afryka przyspiesza cyfrowo. To szansa dla polskich firm technologicznych

– Z jednej strony to nasza misja, by wspierać międzynarodową ekspansję polskiego biznesu, a z drugiej dbamy o zrównoważony rozwój kontynentu z najszybciej rosnącą populacją, co już teraz powoduje różne zagrożenia, włącznie z silną presją migracyjną. Doskonale sprawdza się w dzisiejszych warunkach na rynkach Afryki czy Azji nasze rozwiązanie Shop in Poland, o którym wspominał nawet doroczny raport US Exim Banku na temat sektora export finance – tłumaczy Władyczak.

Jak wskazuje, generalnie agencje otrzymały dużo szersze kompetencje i możliwości finansowe. Stały się istotnymi podmiotami polityki gospodarczej państw i wyszły daleko poza kreowanie eksportu. – Naszą rolę zaczynają doceniać decydenci, banki i przede wszystkim przedsiębiorcy, coraz szerzej korzystający z naszych instrumentów – dodaje szef KUKE.

I jak zdradza „Rzeczpospolitej”, on i jego współpracownicy przed jego wizjonerską sesją podczas konferencji TXF Global 2026 w Pradze rozmawiali z Frederikiem Hsu, przewodniczącym Diaward International Group, o tym, jak branża może wykorzystać ten moment demograficzny w Afryce i przekształcić go w największy sukces rozwojowy XXI wieku. Oto trzy najważniejsze wnioski z rozmowy przedstawicieli KUKE z Hsu:

1 – Stawka ma wymiar globalny. Do 2035 r. co trzeci młody człowiek wchodzący na światowy rynek pracy będzie pochodził z Afryki. Niezbudowanie niezbędnej infrastruktury – energetycznej, transportowej i cyfrowej – będzie miało poważne konsekwencje geopolityczne oraz migracyjne dla całego świata.

2 – Finansowanie mieszane (blended finance) jest katalizatorem zmian. Połączenie preferencyjnego kapitału od instytucji finansowania rozwoju (DFI), mechanizmów ograniczania ryzyka oferowanych przez agencje kredytów eksportowych (ECA) oraz prywatnych inwestycji to jedyna droga do zapewnienia finansowania dużych projektów i stworzenia trwałych lokalnych gospodarek.

3 – Koniec z podejściem „projekt po projekcie”. Rynek musi odejść od rozproszonego finansowania pojedynczych przedsięwzięć na rzecz skoordynowanego, programowego wdrażania inwestycji – poprzez współpracę wykonawców EPC, instytucji finansowych i organizacji rozwojowych wokół korytarzy gospodarczych, a nie jedynie odizolowanych projektów.

Rozwój zatrzyma emigrację?

– Co więcej, teraz ta największa szansa w historii, czyli mobilizacja 2 bilionów dol. inwestycji infrastrukturalnych w Afryce, ma szansę odwrócić trend masowej migracji – podkreśla Władyczak. To szansa także dla naszych instytucji właśnie takich, jak KUKE i BGK, które mają mocno na względzie dalszy rozwój polskich firm za granicą.

Czytaj więcej

Afryka jest bliżej, niż nam się wydaje

– Finansowanie eksportu i ekspansji zagranicznej to jeden z priorytetów strategicznych BGK. W 2025 r. wsparliśmy 150 takich projektów na świecie o łącznej wartości ponad 2,6 mld zł. Względem 2024 r. uczestniczyliśmy w 20 transakcjach więcej, a wysokość naszego wsparcia wzrosła o 900 mln zł. Nasze finansowanie dotyczyło m.in.: budowy linii kolejowej w Tanzanii, sprzedaży produktów spożywczych do Jordanii, sprzedaży maszyn rolniczych do Egiptu i Algierii, przebudowy i modernizacji hotelu we Włoszech, budowy farm fotowoltaicznych w Rumunii, akwizycji zagranicznej w Turcji oraz wielu transakcji polskich eksporterów z różnych branż w Ukrainie. Wsparcie finansujemy z własnej działalności oraz z rządowego programu Finansowe Wspieranie Eksportu (FWE). Polskich przedsiębiorców wspieramy już na 90 rynkach świata – wylicza Zabłoński.