Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że im szybciej Ukraina zwycięży, tym mniej zła wyrządz...
Kyryło Budanow w rozmowie z portalem "Ukraińska Prawda" mówił o nastrojach jakie panowały na Kremlu po ogłoszeniu przez Putina aneksji czterech regionów Ukrainy.
- Nikt nie był szczęśliwy. Mówię to, mimo że nie lubię Rosji. Nie mogę powiedzieć, że wszyscy tam są idiotami, tak nie jest - powiedział szef HUR. - To dla nich katastrofa, wiedzą o tym bardzo dobrze - dodał.
Zdaniem Budanowa po ogłoszeniu aneksji w Moskwie nasiliła się walka o przejęcie władzy. Jego zdaniem utrata kolejnych obszarów, które w ocenie Kremla należą do Rosjan, będzie niemożliwa do wytłumaczenia zwykłemu mieszkańcowi kraju. W jego ocenie może to doprowadzić do utraty zaufania do rządu i utraty kontroli.
Budanow nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy przedstawiciele rosyjskiej elity politycznej próbowali potajemnie porozumieć się z władzami Ukrainy. Wyjaśnił, że "jeszcze nie czas, by odpowiadać na to pytanie".
Czytaj więcej
Papież Franciszek jest gotów przeprowadzić w Watykanie rozmowy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Rosji Władimire Putinem w ce...
Budanow został zapytany o osoby, które mogą liczyć na przejęcie władzy po Putinie. - Czy to prawda, że teraz Dmitrij Miedwiediew i syn Nikołaja Patruszewa - Dmitrij Patruszew, który jest obecnie ministrem rolnictwa, po cichu walczą o sukcesję do prezydentury Federacji Rosyjskiej? - zapytał dziennikarz.
- - Miedwiediew nie ma szans. Jeśli chodzi o syna Patruszewa, to jego ojciec chce go widzieć w roli prezydenta. To jest najważniejsza osoba, która tego chce. Czy Patruszew ma jakieś szanse? Hipotetycznie, tak, ale nie jest tam sam. W fotelu widzi się Siergiej Kirijenko - odpowiedział.
Siergiej Kirijenko to pierwszy zastępca szefa administracji Putina. W latach 90. w wieku zaledwie 34 lat został premierem Rosji.
- Widzi siebie jako następcę w takim mniej lub bardziej pokojowym przekazaniu władzy - skomentował szef HUR.