fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Tomasz Pietryga: Pragmatyzm ciąży Ziobrze

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jerzy Dudek
W prezentacji Polskiego Ładu skrzętnie pominięto temat sądownictwa. Może to być znak, że prawica zrezygnuje z dalszych jego podbojów.

Od samego początku jednym z filarów programowych Zjednoczonej Prawicy były zmiany w sądach. Dziś PiS woli pomijać ten punkt swojego programu. W przemówieniach towarzyszących prezentacji Polskiego Ładu liderzy ani razu nie nawiązali do tej sprawy. Nie było też rytualnych deklaracji o konieczności przywrócenia Temidy obywatelom. Nic o nadzwyczajnej kaście, sędziach kradnących części do wiertarek czy o konieczności rozprawienia się z tymi, którzy mają komunistyczną przeszłość. To znak, że PiS, wyczerpany politycznie w starciu o praworządność z Brukselą, zaczyna myśleć pragmatycznie. Woli ten temat marginalizować.

W tych nowych realiach niekomfortowo może czuć się Zbigniew Ziobro, który był największym beneficjentem zmian w sądach, zbijając na „reformowaniu” wymiaru sprawiedliwości polityczny kapitał. Do Jarosława Kaczyńskiego zaczyna docierać, że brnięcie w spór z Brukselą się po prostu nie opłaca, gdy na szali mogą być miliardy euro, na których opiera się Polski Ład. Stworzony w UE mechanizm „fundusze za praworządność” jest ciągle papierowym straszakiem, ale tak nie musi być zawsze, zwłaszcza że o jego użycie wobec Polski zabiega europejska lewica.

Pragmatyzm Kaczyńskiego osłabia Ziobrę, który na sobotniej prezentacji wypadł blado. Kiedy pole dla jego aktywności zostało zredukowane, w swoim przemówieniu wolał sięgnąć głęboko do przeszłości, chwaląc się sukcesami w walce z oszustwami VAT. Ciągłe analogie do czasów złej Platformy wydają się już jednak mocno przeterminowane. Nowych pomysłów Ziobro miał za to niewiele: ekspresowe ściąganie alimentów czy walka z lichwą, o której mówi od lat, nie były tematami, które mogły się w sobotę wybić na pierwszy plan.

Za to drugi z koalicjantów Kaczyńskiego – Jarosław Gowin – konsekwentnie ustawia się w roli reprezentanta interesów przedsiębiorców, lobbującego za innowacyjnością i cywilizacyjnym skokiem. Przedstawiona przez jego resort tarcza prawna, czyli zbiór instrumentów deregulacyjnych, upraszczających m.in. procedury administracyjne i prawne dla firm, jest pomysłem godnym poparcia.

Jarosław Kaczyński, prezentując Polski Ład, unikał radykalizmu. Przy takim partnerze łatwiej odnajduje się Gowin, któremu do twarzy z umiarkowaniem w polityce. Gorzej z Ziobrą, który trwa przy eurosceptycyzmie, tropi wrogów, kreśli wizję państwa zamkniętego, ukierunkowanego na rozliczenia, mimo że czasy i uwarunkowania się zmieniły, a po covidzie oczekiwania społeczne są zupełnie inne niż przed pandemią. Zrozumieli to jego partnerzy, a on nie. Dlatego to właśnie Ziobrze najtrudniej będzie się odnaleźć w nowym ładzie, który szykuje prezes PiS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA