Reklama

Michał Szułdrzyński: Bezduszny jak krytyk PiS

Opozycja nie potrafi stworzyć żadnej porywającej wizji Polski pod jej rządami, więc straszy katastrofą gospodarczą. Ale Polacy w nią nie wierzą. Na razie.
Michał Szułdrzyński: Bezduszny jak krytyk PiS

Foto: Fotorzepa, Michał Kolanko

Gdybym był spin doktorem Prawa i Sprawiedliwości, płaciłbym liberalnym ekonomistom, by teraz jak najczęściej chodzili po mediach i krytykowali przedstawioną w sobotę „piątkę Kaczyńskiego”, powtarzając te same zarzuty co trzy lata temu pod adresem programu 500+. Słyszeliśmy wówczas, że czeka nas rychła katastrofa finansów państwa, że skończymy jak Grecja, a rynek pracy się załamie z powodu masowej rezygnacji matek z etatów. Nic takiego nie miało jednak miejsca, wręcz przeciwnie, co jakiś czas przychodziły kolejne dobre wiadomości – a to, że konsumpcja napędza wzrost gospodarczy, a to, że deficyt maleje, a to, że radykalnie ograniczone zostało skrajne ubóstwo, a to, że tysiące rodzin po raz pierwszy pojechało na wakacje.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama