fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nowych domów wokół lotniska nie wolno budować - wyrok NSA

Fotorzepa, Marta Bogacz
Obszar ograniczonego użytkowania wokół portu w Pyrzowicach ustanowiono prawidłowo.

Do takich wniosków doszedł we wtorek Naczelny Sąd Administracyjny. Zarazem oddalił skargę gminy Ożarowice na uchwałę wojewody śląskiego podjętą w 2014 r. ws. utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania dla Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach.

Władze gminy Ożarowice nie chciały tego obszaru na swym terenie, bo ich zdaniem ogranicza to jej rozwój. Mieszkańcy nie mogą budować nowych domów ani rozbudowywać starych. Spadła też wartość nieruchomości.

Postanowili więc walczyć w sądzie. Dla katowickiego lotniska strefa była ustanawiana już wcześniej. Za pierwszym razem Naczelny Sąd Administracyjny na skutek skarg mieszkańców unieważnił uchwałę w sprawie strefy. Wówczas sejmik województwa śląskiego podjął uchwałę ustanawiającą kolejną strefę.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach władze Ożarowic podniosły m.in., że z uwagi na przekroczenie norm hałasu trzeba jeszcze raz przeprowadzić badania akustyczne ściśle związane z funkcjonowaniem lotniska. Kwestionowały też wytyczenie granic tej strefy.

WSA nie przyznał racji władzom gminy. Według sądu obszar utworzono, by wykluczyć szkodliwe skutki dla zdrowia ludzi oraz otoczenia spowodowane przez przekroczenia standardów środowiskowych. Skutkiem tego jest wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z nieruchomości położonych na danym obszarze. Władze Ożarowic wniosły skargę do NSA, ale i tu nic nie wskórały. Zdaniem sądu obszar ograniczonego użytkowania został prawidłowo utworzony, sąd nie doszukał się też żadnych naruszeń prawa.

Co wyrok oznacza w praktyce? Teoretycznie właściciele nieruchomości położonych na tym terenie mogą ubiegać się o odszkodowanie. Może ono zrekompensować ograniczenia dotyczące korzystania z nieruchomości, spadek ich wartości, a także pokryć ewentualne koszty wyciszenia mieszkania. Ale by mieć jakiekolwiek szanse na odszkodowanie, właściciele nieruchomości musieli złożyć wnioski w tej sprawie w ciągu dwóch lat od utworzenia tej strefy, czyli do jesieni 2016 r. Nie wiadomo jednak, jak zachowają się sądy cywilne, które zajmują się pozwami w tej sprawie.

Obecnie mamy tu dualizm prawny. Sądy administracyjne uważają, że powołanie do życia kolejnej strefy oznacza utworzenie nowej i nie jest to kontynuacja strefy wcześniejszej. Inaczej myślą sądy cywilne. Uważają, że uchwały tworzące nowe strefy mają charakter kontynuacji. W efekcie masowo odrzucają pozwy. Ich zdaniem upłynął już dwuletni termin na wystąpienie o odszkodowanie. Taki tok rozumowania potwierdził Sąd Najwyższy, rozpatrując spory dotyczące warszawskiego lotniska Okęcie. Podobnie jest w wypadku Katowic.

– Stwierdzając, że ograniczony obszar użytkowania wokół lotniska w Pyrzowicach został prawidłowo utworzony, NSA dał dzisiaj mocnego prztyczka w nos Sądowi Najwyższemu – twierdzi Łukasz Ptak, radca prawny specjalizujący się w tego rodzaju sprawach. – Sąd Najwyższy w „sprawach lotniskowych" kreuje bowiem alternatywny stan prawny i twierdzi, że aktualnie tworzone obszary ograniczonego użytkowania są tylko kontynuacją poprzednich (sygnatura akt III CZP 62/16). Na przykładzie Pyrzowic widać, że tak nie jest. Decyzja środowiskowa, która zapoczątkowała tworzenie tego obszaru, zakładała, że obszar nie istnieje. NSA potwierdza dzisiaj, że dopiero w 2014 prawidłowo utworzono obszar i otworzył on mieszkańcom termin na składanie roszczeń – dodaje mecenas Ptak.

Sprawę jeszcze bardziej komplikuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. W marcu br. uznał on za niekonstytucyjny art. 129 ust. 4 prawa ochrony środowiska. Przepis ten przewiduje dwuletni termin na dochodzenie roszczeń m.in. dla właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości położonych na obszarze ograniczonego użytkowania lotnisk. Zdaniem TK okres ten jest za krótki. ©?

Sygnatura akt: II SA/Gl 1622/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA