fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Obrót ziemią rolną: nie będzie ograniczeń w egzekucji i darowiznach dla rodzeństwa

Adobe Stock
Ograniczenia w obrocie ziemią rolną nie będą stosowane m.in. w egzekucji i darowiznach dla rodzeństwa.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce zlikwidować utrudnienia w dziedziczeniu i darowaniu ziemi bliskim, a przy okazji usuwa bariery w egzekucji oraz upadłości.

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowało właśnie nową i zdecydowanie lepszą od poprzedniej wersję swej propozycji.

Przetarg nie tylko dla rolnika

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. W trakcie konsultacji publicznych spotkał się on z dużą krytyką. Ministerstwo Rolnictwa postanowiło część uwag uwzględnić i przygotowało nową wersję zmian.

Największą nowością jest poluzowanie przepisów o egzekucji oraz upadłości. Ministerstwo odważyło się wyłączyć spod działania ustawy nabycie nieruchomości rolnych w drodze postępowania egzekucyjnego lub upadłościowego.

– Ziemię będą mogły kupić także osoby lub firmy, które nie są rolnikami indywidualnymi. Dziś nie jest to możliwe, co utrudnia prowadzenie tych postępowań – uważa Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.

Propozycja podoba się również Krajowej Radzie Komorniczej.

– Od początku podnosiliśmy, że obecne regulacje będą realną barierą w sprzedaży nieruchomości rolnych w toku postępowania egzekucyjnego. Zasadnie więc projektodawcy przewidzieli wyłączenie ograniczeń w nabywaniu nieruchomości rolnych m.in. w toku postępowania egzekucyjnego i upadłościowego – mówi Rafał Fronczek, prezes KRK. – Z niecierpliwością czekamy też na zmianę rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie określenia przedmiotów należących do rolnika prowadzącego gospodarstwo, które nie podlegają egzekucji. W praktyce uniemożliwia ono jej prowadzenie – dodaje prezes Fronczek.

Ministerstwo Rolnictwa proponuje jednak wprowadzić do przepisów bezpiecznik. Boi się bowiem, że Polacy zaczną masowo sprzedawać ziemię na licytacjach po to, by ominąć ograniczenia w obrocie ziemią, jakie przewidują przepisy o ustroju rolnym.

W tym celu projekt przyznaje prawo pierwszeństwa dyrektorowi generalnemu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (dawnemu prezesowi Agencji Nieruchomości Rolnych).

Dzięki niemu będzie mógł on kupić nieruchomość od osoby, która w okresie pięciu lat od nabycia nieruchomości od syndyka lub komornika będzie chciała ją sprzedać lub wnieść aportem do spółki.

Kolejna nowość w projekcie dotyczy sprzedaży ziemi przez rolnika. Dziś przez dziesięć lat od jej nabycia nie może jej sprzedać, chyba że zwolni go z tego zakazu sąd.

Projekt przewiduje, że to dyrektor generalny KOWR, a nie sąd, będzie decydować, czy rolnik może sprzedać grunt tylko rolnikowi indywidualnego przed upływem pięciu lat (a nie jak dziś dziesięciu lat) od jego nabycia.

– Dzięki temu obrót będzie prostszy, szybszy i łatwiejszy – ocenia mec. Obrębski.

Będą latyfundia

Projekt zawiera jednak również co najmniej dziwne rozwiązania.

Chodzi o zmiany do ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa.

– Proponuje się, by dyrektor generalny KOWR mógł wydzierżawiać 300 ha i więcej osobom, które posiadają co najmniej 100 ha. Oznacza to, że Skarb Państwa będzie mógł tworzyć ogromne latyfundia. Tymczasem wszystkie wprowadzane do tej pory zmiany miały wspierać rozwój gospodarstw rodzinnych, a nie latyfundia – mówi mec. Obrębski.

Obrót wśród bliskich

Ministerstwo chce również poprawić przepisy ograniczające obrót gruntami między bliskimi rolnika. Ich listę chce uzupełnić o: rodzeństwo, rodziców, synową, zięcia i pasierba.

Dziś przepisy nic o nich nie mówią. Muszą więc być rolnikami indywidualnymi, by odziedziczyć ziemię lub otrzymać ją w darowiźnie. Rolnik, który chce odejść na emeryturę i przenieść ojcowiznę na syna i synową, nie może tego zrobić, bo synowa nie jest dla niego osobą bliską. Nowela ma to wyeliminować.

Projekt ułatwia również podział majątku po rozwodzie. Teraz, by dostać ziemię, byli małżonkowie muszą albo być rolnikami indywidualnymi, albo uzyskać zgodę dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Projekt zmiany przepisów przewiduje, że takich ograniczeń nie będzie się stosowało przy podziale ziemi po rozwodzie.

– To bardzo dobre rozwiązanie. Pozwoli uniknąć wielu problemów w niejednej rodzinie. Obowiązujące przepisy nie są niestety najlepsze – uważa Lech Bany, wiceprezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w Szczecinie.

Konkurencja leży w zamrażarce

Projekt ministerstwa nie jest jedyny. Od jesieni 2017 r. w sejmowej zamrażarce znajduje się propozycja posłów partii Porozumienie i PiS.

W swoim projekcie chcą dać większą swobodę rolnikom indywidualnym w handlu ziemią. Spod działania przepisów ograniczających obrót ziemią rolną proponują wyłączyć sprzedaż ziemi do 2 ha dowolnej osobie. Dziś tej ustawy nie stosuje się tylko do działek do 3 tys. mkw.

Projekt przewiduje również, że KOWR będzie przysługiwało prawo pierwokupu udziałów i akcji tylko tych spółek prawa handlowego, które mają więcej niż 10 ha ziemi.

Kryterium to ma też obowiązywać w razie zmiany wspólnika (lub gdy pojawi się nowy) w spółce osobowej. KOWR będzie też mógł złożyć oświadczenie o nabyciu nieruchomości należącej do takiej spółki, jeśli ma ona więcej niż 10 ha ziemi.

Projekt pozwala również uczelniom publicznym nabywać grunty rolne na cele dydaktyczne. Taki sam przywilej otrzymają spółki z większościowym udziałem samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa. Pod warunkiem, że nabyty grunt przeznaczą na cele użyteczności publicznej.

Dziś ziemię może nabyć tylko rolnik indywidualny, który spełnia kryteria ustawy rolnej. Inne podmioty muszą mieć zgodę prezesa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Poza tym mogą ją otrzymać jedynie na nabycie ziemi na cele rolne. Utrudnia to pozyskanie jej np. na budowę szkoły czy drogę. ©?

Etap legislacyjny: uzgodnienia

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA