fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Cukrzyca typu 2 – zdążyć przed powikłaniami

Fotolia
Powikłania cukrzycy mogą doprowadzić do zawału serca, udaru mózgu, utraty wzroku. Szansa na ich uniknięcie to szybkie zdiagnozowanie i wczesne leczenie, które muszą inicjować lekarze rodzinni.

Cukrzyca została uznana za epidemię XXI wieku: liczba zachorowań rośnie na całym świecie. – W Polsce choruje 2 mln 170 tys. osób, a ok. 600 tys. jest niezdiagnozowanych, gdyż albo nie mają jeszcze objawów, albo są one niewielkie i chorzy nie zgłosili się do lekarza – mówił prof. Krzysztof Strojek, krajowy konsultant ds. diabetologii podczas debaty ekspercko-systemowej „Cukrzyca – zdążyć przed powikłaniami" zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą".

Podwyższony poziom cukru we krwi niszczy naczynia krwionośne. Chory może odczuć objawy dopiero po dziesięciu latach choroby, w postaci nieodwracalnych powikłań: zawału serca, udaru mózgu, uszkodzenia wzroku, nerek, zagrożenia amputacją nóg. – Chorzy na cukrzycę umierają z powodu powikłań. Cukrzyca skraca życie o kilka lat i przyczynia się do 1/3 wszystkich zgonów – mówił prof. Maciej Małecki, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Cukrzyca powinna być leczona jak najwcześniej, by nie dopuścić do powikłań. Diabetologów w Polsce jest jednak za mało, by wszyscy chorzy byli pod ich opieką. Nie ma też takiej potrzeby: cukrzyca typu 2 może być leczona przez lekarzy rodzinnych, a chory tylko w bardziej skomplikowanych przypadkach musi trafić do diabetologa. Pół roku temu Polskie Towarzystwo Diabetologiczne podpisało w tej sprawie porozumienie ze Stowarzyszeniem Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. – Trzeba maksymalnie skrócić okres od rozpoczęcia choroby do jej rozpoznania – podkreślał prof. Małecki. – Będziemy wspierać porozumienie między środowiskami lekarskimi, czekamy na sugestie, jak to robić – zapewnił wiceminister zdrowia Zbigniew Król.

Lekarze rodzinni podkreślają, że muszą mieć „narzędzia", by skutecznie i bezpiecznie leczyć chorych. Trudnym momentem jest zwłaszcza rozpoczęcie insulinoterapii. Pacjenci i lekarze rodzinni obawiają się niebezpiecznych epizodów hipoglikemii (niedocukrzenia). – Dużym ułatwieniem byłaby możliwość stosowania analogów insulin długo działających, które praktycznie eliminują ryzyko wystąpienia hipoglikemii – podkreślił prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Na razie jednak analogi insulin długo działających są refundowane dopiero wówczas, gdy leczenie insulinami ludzkimi okazało się nieskuteczne lub chory miał epizody hipoglikemii.

Bardzo ważna jest też edukacja chorych – lekarz rodzinny musi tu mieć wsparcie wyspecjalizowanej pielęgniarki lub edukatora. – W Holandii 95 proc. chorych na cukrzycę jest pod opieką lekarzy rodzinnych, ale mają oni do dyspozycji świetnie przeszkolone pielęgniarki. To lekarz decyduje też o rodzaju insuliny, jaką ma przyjmować chory – zaznaczył prof. Leszek Czupryniak. ©?

Partnerzy debaty: Stowarzyszenie Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków i Eli Lilly Polska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA