fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Obrót nadal utrudniony

Przekształcenie gruntu pod blokami będzie przysparzało wielu problemów
AdobeStock
Zmiany ustawy uwłaszczeniowej są czysto kosmetyczne.
Bar z kebabem czy sajgonkami w bloku może na długie miesiące zablokować uwłaszczenie gruntu pod budynkiem. Podobnie jak biurokracja towarzysząca przekształceniu prawa użytkowania wieczystego we własność. Nowelizacja ustawy uwłaszczeniowej, którą naprędce przygotował rząd, niewiele niestety zmieni. Nie rozwiązuje podstawowych problemów związanych z przekształceniem.

Bez zgody ministra ani rusz

Chodzi o ustawę o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności gruntów (dalej: ustawa przekształceniowa). Na jej podstawie już 1 stycznia 2019 r. właściciele mieszkań i lokali użytkowych w budynkach wielorodzinnych oraz domów jednorodzinnych uwłaszczą się. Dotyczy to też cudzoziemców.
W wypadku jednak tych, którzy nie są obywatelami krajów UE, będą potrzebne co do zasady zezwolenia na nabycie nieruchomości. Wydaje się je na podstawie ustawy z 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców
– Art. 8 ustawy z 1920 r. wprawdzie mówi, że na nabycie mieszkań niepotrzebne jest zezwolenie, ale zwolnienie obejmuje tylko mieszkanie, a przekształcenie prawa takim nabyciem nie jest. Zwolnienie nie dotyczy również lokali użytkowych – tłumaczy Mirosław Kupis.
– Natomiast z ustawy uwłaszczeniowej wynika, że jeżeli wymagane jest zezwolenie ministra spraw wewnętrznych na nabycie nieruchomości, przekształcenie następuje z dniem, w którym to zezwolenie stało się ostateczne. Oznacza to, że jeśli cudzoziemiec jest właścicielem mieszkania lub lokalu użytkowego, to powinien wystąpić o zezwolenie do ministra spraw wewnętrznych. Problem jednak w tym, że wcześniej z mocy prawa użytkowanie przekształci się we własność. Wiele gmin może więc czekać na wydanie tych zezwoleń – wskazuje Mirosław Kupis, notariusz.

Jest przecież rejestr

Inaczej uważa Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Jego zdaniem problemu nie będzie.
– Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzi rejestry udzielonych zezwoleń na nabycie nieruchomości, w tym prawa użytkowania wieczystego. Samorządy będą mogły więc korzystać z danych zamieszczonych w tym rejestrze. Dzięki temu zweryfikują, czy w danym przypadku niezbędne jest przedstawienie przez cudzoziemca zezwolenia – wyjaśnia Zbigniew Przybysz z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.
Według resortu inwestycji zezwolenie ministra spraw wewnętrznych będzie potrzebne natomiast przy przekształceniu gruntu zabudowanego domem jednorodzinnym.
Problem z zezwoleniami nie jest jedyny. Sporo zamieszkania wywołają również zaświadczenia potwierdzające przekształcenie. Naprędce uchwalona przez parlament nowelizacja ustawy uwłaszczeniowej nie tylko go nie rozwiąże, ale jeszcze może spotęgować kłopoty.

Fikcyjne uproszczenie

Ustawa uwłaszczeniowa przewiduje, że potwierdzeniem przekształcenia będą zaświadczenia wystawiane przez gminy. Na ich wystawienie trzeba będzie poczekać 12 miesięcy (jeżeli będą wystawiane z urzędu) albo cztery miesiące (gdy będą na wniosek). Co może zablokować na długie miesiące obrót nieruchomościami.
Z tego m.in. powodu przygotowano zmiany do ustawy uwłaszczeniowej. Przewidują one, że na wniosek właściciela lokalu w ciągu 30 dni gmina będzie wystawiała uproszczone zaświadczenie.
– Nowy rodzaj zaświadczenia nie rozwiąże problemu związanego z blokadą obrotu, tylko jeszcze bardziej go nasili. Wielu notariuszy wychodzi bowiem z założenia, że w wypadku obrotu istniejącymi już lokalami zaświadczenia będą zbędne. Dzięki temu byłoby można bez nich po Nowym Roku sporządzać akty notarialne – twierdzi notariusz Kupis. – Niestety nowela ustawy przekształceniowej przesądza, że zaświadczenie jest potrzebne, co nie ułatwia sprzedaży lokali.
Podobnego zdania jest Stefan Jacyno, adwokat i wspólnik w Kancelarii Wardyński i Wspólnicy
– W wypadku wtórnego obrotu lokalami nie ma niebezpieczeństwa, że pojawią się wątpliwości natury prawnej. Można spokojnie więc z zaświadczenia zrezygnować – mówi mec. Jacyno.
Jego zdaniem nie ma też co się łudzić, że jak właściciel złoży wniosek o wydanie uproszczonego zaświadczenia, to je dostanie po upływie 30 dni.
– To termin instrukcyjny. Za jego niedotrzymanie nie będzie sankcji. Większość gmin nie będzie w stanie go dotrzymać – podkreśla Stefan Jacyno. ©?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA