fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Wielu chętnych na dwójki z widną kuchnią

Na sprzedaż lokalu o dobrym standardzie, z dobrym adresem, wystarczy mniej niż miesiąc.
Fotolia
Ceny dwupokojowych mieszkań nie rosną w zawrotnym tempie, choć zdarza się, że cena transakcyjna przewyższa ofertową.

Na dwupokojowe mieszkanie na warszawskim rynku wtórnym wystarczy już 175 tys. zł – podaje Renata Cimaszewska, członek zarządu firmy m2 Group. – Za tyle kupimy 40-metrowe lokum z widną kuchnią niedaleko Marek. Szukający mieszkania bliżej centrum stolicy muszą się liczyć z wydatkiem rzędu 350–450 tys. zł. To wystarczy na 40-metrową wyremontowaną dwójkę w kamienicy na Ochocie albo na 56-metrowy lokal w budynku z 2008 roku na Gocławiu – podaje.

Jak podkreśla Renata Cimaszewska, dwupokojowe mieszkania są bardzo popularne. – Trend powinien się utrzymać, pomimo spodziewanego nieznacznego wzrostu cen w najbardziej pożądanych lokalizacjach, jak Mokotów, Ochota, Saska Kępa, Wola, Wilanów, Żoliborz – przewiduje.

Na gotowe

Pytana o idealne mieszkanie dwupokojowe Cimaszewska mówi, że to 50-metrowy lokal z widną kuchnią, garderobą, balkonem i miejscem postojowym. W bloku powinna być winda. – Najlepiej, by budynek był blisko metra lub węzłów komunikacji miejskiej. Okna lokalu nie mogą wychodzić na ruchliwą ulicę – opowiada przedstawicielka m2 Group. – Ważne jest także sąsiedztwo terenów zielonych.

Renata Cimaszewska zwraca uwagę na rosnące oczekiwania klientów. – Przybywa osób, które są gotowe zapłacić wyższą cenę i kupić mieszkanie do którego można się wprowadzić bez konieczności remontu – podkreśla. – Nie oznacza to, że nie da się sprzedać lokalu z wielkiej płyty.

O dużej popularności dwójek mówi także Joanna Lebiedź, pośredniczka z firmy Lebiedź Nieruchomości. – Na sprzedaż lokalu o dobrym standardzie, z dobrym adresem, wycenionego na 250–290 tys. zł wystarczy mniej niż miesiąc – zauważa. – Ceny dwupokojowych mieszkań nie rosną w zawrotnym tempie, choć zdarza się, że cena transakcyjna przewyższa ofertową.

Inwestorzy, jak mówi Joanna Lebiedź, zwracają uwagę na stan mieszkania. Dla kupujących lokale na wynajem atutem jest możliwość szybkiego wprowadzenia lokatora.

– Także kupujący mieszkania dla siebie wolą, by były już urządzone. Zdarza się jednak, że nawet najpiękniej wykończone lokale kompletnie nie trafią w gust nabywcy i tuż po zakupie są remontowane – opowiada Joanna Lebiedź.

Okazyjne ruiny

Idealne dwupokojowe mieszkanie według Katarzyny Liebersbach-Szarek, pośredniczki z Nieruchomości Łobzowskich w Krakowie, ma ok. 40 mkw. i osobną kuchnię. – Na rynku przeważają tymczasem mieszkania dwupokojowe z aneksem kuchennym. To praktycznie pokój z kuchnią – mówi. – Niewielkich dwupokojowych mieszkań o naprawdę dobrym rozkładzie jest mało, dlatego ceny utrzymują się na stosunkowo wysokim poziomie. W zielonych miejscach blisko centrum 50-metrowa dwójka może kosztować ok. 280 tys. zł – podaje.

W Krakowie, jak opowiada pośredniczka z Nieruchomości Łobzowskich, część klientów absolutnie nie chce gotowego mieszkania. – Przestrzeń chcą zaaranżować po swojemu – wyjaśnia. – Ale są i tacy, którzy nie mają czasu na remont albo się na tym nie znają i szukają urządzonego lokalu.

W Łodzi, jak mówi Kamil Wrotniak, specjalista ds. nieruchomości, kupujący coraz chętniej spoglądają w stronę gotowych, wykończonych pod klucz mieszkań. – Rynek takich lokali w Łodzi jest wciąż bardzo mały – opowiada. – To okazja dla inwestorów, którzy kupują zrujnowane nieruchomości i po remoncie sprzedają je z zyskiem. Także dla osób prywatnych, które marzą o wykończeniu M według własnych upodobań, zły stan lokalu jest okazją, by kupić mieszkanie w atrakcyjnej cenie.

Kamil Wrotniak ocenia, że mieszkania dwupokojowe to najlepsze rozwiązanie zarówno dla singli, bezdzietnych par, młodych małżeństw z jednym dzieckiem, jak i dla osób starszych. – Najtańsze mieszkania dwupokojowe w kamienicach kosztują mniej niż 2 tys. zł za mkw. – podaje. – W blokach udaje się znaleźć okazje poniżej 3 tys. zł za mkw. Mowa oczywiście o lokalach do generalnego remontu. Gotowe do wprowadzenia mieszkania kosztują ok. 4,5 tys. zł za mkw. U deweloperów ceny są nieco wyższe i wahają się od 4,5 do 5,5 tys. zł za mkw.

Kamil Wrotniak przypomina, że Łódź się szybko wyludnia. – Wymieranie społeczeństwa, które w okresie masowego budownictwa z wielkiej płyty w latach 70. zajmowało mieszkania na ogromnych osiedlach, jak Widzew czy Retkinia, zwiększy podaż mieszkań w najbliższych latach – przewiduje. – Szansę widzą tu deweloperzy, który chcąc stworzyć silną konkurencję dla rynku wtórnego, proponują coraz więcej lokali od 30 do 50 mkw. Ceny delikatnie rosną, ale wciąż są niskie w porównaniu z innymi dużymi miastami. W dalszej perspektywie sytuacja nie wygląda zbyt optymistycznie. Jeśli nic się nie zmieni, za kilkanaście lat będziemy mieli do czynienia z nadwyżką lokali – prognozuje. I dodaje, że jeśli mieszkania nie zostaną w jakiś sposób wykorzystane (np. przez imigrantów z Ukrainy), dojdzie do spadku cen. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA