fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Cudzoziemiec na swoim w Polsce

Vitalité przy ul. Sytej w Warszawie – osiedle Bouygues Immobilier Polska
materiały prasowe
Lokale kupują u nas Ukraińcy, Wietnamczycy, Francuzi. I to nie tylko dla siebie, ale i po to, by na nich zarabiać.
Bardzo dobra koniunktura sprawia, że nie tylko Polacy kupują więcej mieszkań – mówi Przemysław Dziąg, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Także cudzoziemcy dostrzegają ogromny potencjał naszego rynku. Na nabycie samodzielnego lokalu przez obcokrajowca nie jest wymagane zezwolenie.
Z danych MSWiA wynika, że w 2017 r. cudzoziemcy kupili w Polsce ponad 6,3 tys. lokali – ponad 4,8 tys. mieszkań i ponad 1,5 tys. lokali usługowych. Co czwarte mieszkanie trafiło do obywatela lub spółki z Ukrainy.

Język angielski i 3D

Ewa Foltańska-Dubiel, prezes Grupy Deweloperskiej Geo, zauważa, że najwięcej zagranicznych zakupów jest dokonywanych w dużych miastach. Zdecydowanymi liderami są Warszawa i Kraków.
– Powodów jest kilka. To m.in. rozbudowany rynek pracy, większa dostępność apartamentów premium, znane ośrodki akademickie – mówi Ewa Foltańska-Dubiel. – Obcokrajowcy kupują mieszkania zarówno inwestycyjnie, jak i na użytek własny.
W celach inwestycyjnych często wybierają apartamenty z atrakcyjnym adresem, blisko centrum . Dla siebie kupowane są lokale głównie na osiedlach popularnych. Kupują je cudzoziemcy, którzy planują osiedlić się w naszym kraju na stałe. Większość to Ukraińcy.
Bartłomiej Rzepa ze spółki budującej krakowskie Osiedle Symbioza dodaje, powołując się na szacunki ukraińskiego konsulatu, że w Krakowie mieszka nawet 70 tys. obywateli Ukrainy. – Stanowią ok. 10 proc. mieszkańców miasta, generując największy wśród cudzoziemców popyt na mieszkania – podkreśla. – Na osiedlu Symbioza co dziesiąte mieszkanie jest kupowane przez Ukraińców.
Zauważa, że kiedyś najliczniejszą grupą cudzoziemców wśród klientów firm deweloperskich byli obywatele Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Ukraińcy mieszkań szukają także na osiedlach Quelle Locum. Jak mówi Grzegorz Woźniak z tej firmy, o lokale w Parku Leśnym Bronowice w Krakowie pytają także Hiszpanie.
Przedstawicieli różnych narodowości nie brakuje wśród klientów Bouygues Immobilier Polska. Zagraniczne transakcje firmy stanowią 2–3 proc. – Mamy klientów, którzy przejechali do Polski zarówno z Europy Wschodniej, jak i Zachodniej – mówi Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży w Bouygues Immobilier Polska. – Grupa Bouygues wywodzi się z Francji, dlatego nasze mieszkania są chętnie kupowane przez Francuzów i przedstawicieli innych państw Unii Europejskiej, ale i spoza niej. Do naszych klientów należą m.in.: Niemcy, Brytyjczycy, Włosi, Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, klienci z państw nadbałtyckich – wskazuje.
Podkreśla, że obcokrajowcy są obsługiwani m.in. w języku angielskim. – W naszym centralnym biurze jest interaktywny ekran, na którym można zobaczyć inwestycje mieszkaniowe w formie 3D – opowiada Krzysztof Foder. – Można obracać bryłą budynku, sprawdzać ekspozycję mieszkania na światło dzienne i widok z balkonu. To narzędzie jest dużo bardziej przyjazne obcokrajowcom niż tradycyjny folder – zwraca uwagę.

Także apartamenty

Cudzoziemcy wybierają też mieszkania na osiedlach budowanych przez Unidevelopment. Jak mówi Ewa Przeździecka, członek zarządu tej firmy, obcokrajowcy kupują lokale głównie dla siebie.
– Duża część klientów ze wschodu interesuje się naszymi inwestycjami z segmentu popularnego, które łączą dobrą cenę z dobrą lokalizacją i dogodnym dostępem do komunikacji miejskiej – mówi Ewa Przeździecka. – Ostatnio szczególnym zainteresowaniem cieszy się Marywilska Osiedle Kameralne na warszawskiej Białołęce. Oczywiście proporcje wśród klientów zależą od dzielnicy. Na osiedlu Awangarda na warszawskiej Ochocie mieszkania o wyższym standardzie chętnie kupowali klienci pochodzenia wietnamskiego – wspomina.
Szacuje, że odsetek obcokrajowców kupujących warszawskie mieszkania Unidevelopment waha się od 2 do 6 proc. i stale rośnie.
– W dużej mierze są to ludzie zza wschodniej granicy – z Ukrainy, Rosji i Białorusi. Sporą grupę klientów stanowią również Wietnamczycy – mówi. – Na pozostałych rynkach, na których działamy, czyli w Poznaniu, Radomiu i w Bielsku Podlaskim sytuacja wygląda inaczej. Zagraniczne transakcje są tam rzadkością. W stolicy Wielkopolski osoby z innych krajów częściej decydują się na wynajem niż kupno mieszkania.
Ofertę dla klientów z Ukrainy ma również Grupa Inwest. Urszula Hofman, prezes należącej do tej grupy spółki HB Inwestor, mówi, że foldery – i firmy, i osiedli – są przetłumaczone na ukraiński i rosyjski. W tych językach jest również dostępna prezentacja inwestycji na stronie internetowej spółki.
– Do obsługi klientów z Ukrainy są przygotowani współpracujący z nami doradcy kredytowi – mówi Urszula Hofman. Szacuje, że zainteresowani mieszkaniami w Warszawie Ukraińcy to nawet 10 proc. potencjalnych klientów.
Udział w transakcjach jest już jednak mniejszy, wynosi 2,5–3 proc. Problemem są kredyty hipoteczne. – Obcokrajowcy, którzy przebywają i pracują w Polsce od niedawna, mają ograniczoną możliwość wykazania zdolności kredytowej – wyjaśnia Urszula Hofman. – Często posiłkują się większym wkładem własnym, co zmniejsza ryzyko banku i ułatwia zakup.
—współpr. Anna Krzyżanowska
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA