fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Unijne przepisy są restrykcyjne

Adobe Stock
Nielegalne płyny to ryzyko – mówi Małgorzata Zielińska ze stowarzyszenia Vaping Association Polska.

Jakie procedury muszą przejść e-papierosy i płyny do nich, by mogły trafiać na polski rynek?

Uchwalona w 2014 roku tzw. dyrektywa tytoniowa nałożyła na kraje UE bardzo wysokie wymagania. To m.in. obowiązek badań oraz zgłoszenie produktu do krajowej instytucji. W Polsce jest to Biuro ds. Substancji Chemicznych. Wytyczne mówią o obowiązku publikacji na opakowaniu informacji o składzie płynu nikotynowego, zakazie dodawania m.in. substancji psychoaktywnych, witamin, o właściwościach rakotwórczych, mutagennych lub działających szkodliwie na rozrodczość człowieka. Określono maksymalne pojemności opakowań i stężenie nikotyny. Należy stosować zabezpieczenia przed dziećmi i umieścić ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniu.

Ile trwa procedura zgłoszenia?

Około miesiąca. Obowiązkowe zgłoszenie (tzw. notyfikacja) płynów nikotynowych i papierosów elektronicznych powinno być co najmniej na pół roku przed dniem planowego wprowadzenia na rynek.

Czy wymagania wobec e-papierosów są bardzo restrykcyjne w Polsce w porównaniu z innym krajami?

Tak. Dla porównania w Polsce jest zakaz reklamy e-papierosów, w USA nie. Polskie regulacje zakazują sprzedaży tego typu towaru osobom nieletnim, w Stanach nie ma takiego ograniczenia. Jednak najważniejszą sprawą, która miała miejsce w USA i najprawdopodobniej była bezpośrednią przyczyną serii zatruć, było to, że ludzie zaczęli eksperymentować z płynami, dodając do nich czynną substancję marihuany (THC). Do tego większość poszkodowanych używała liquidów z THC, często pochodzących z nielegalnych źródeł lub tworzonych samodzielnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA