fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Polacy inwestują w coraz większe telewizory

Adobe Stock
Już co drugi odbiornik sprzedawany nad Wisłą ma przekątną 55 cali. Szukamy też modeli 4K i innowacji. I jesteśmy gotowi za nie płacić więcej.

Polacy inwestują w coraz większe telewizory. Tylko co piąty kupowany odbiornik ma od 19 do 43 cali. Pozostały strumień sprzedaży to większe rozmiary. I to znacznie. Aż 51 proc. ekranów, które stawiamy w swoich salonach, ma 55 cali – wynika z najnowszych danych Ceneo.

Ten pęd do zwiększania przekątnej widoczny jest w naszym kraju już od wielu lat i teraz – wbrew tym imponującym statystkom – zaczyna już zwalniać. Eksperci twierdzą, że rynek już się nasyca.

LED w odwrocie

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej i olimpiady to dla dostawców odbiorników TV wyczekiwane imprezy – tradycyjnie takie wydarzenia sportowe sprzyjają popytowi. I nie inaczej jest w tym roku. Euro 2020 oraz igrzyska w Tokio stały się magnesem dla osób, które chcą wymienić sprzęt na nowszy. Dodatkowo zainteresowanie tą kategorią elektroniki użytkowej nakręciła pandemia. I paradoksalnie sprawiła, że wróciło zapotrzebowanie na urządzenia o mniejszej przekątnej.

– Lockdown skłonił wielu do wymiany telewizora, zwłaszcza że możliwość korzystania z serwisów streamingowych i oglądania TV były jednymi z nielicznych dostępnych wówczas rozrywek. Wzrosła sprzedaż TV o mniejszej przekątnej, które były prawdopodobnie kupowane jako kolejne odbiorniki do domu, by domownicy mogli równolegle oglądać ulubione programy – mówi Wojciech Serafin, szef działu handlowego w RTV Euro AGD.

Potwierdza to Tomasz Berliński, dyrektor w Ceneo. Wskazuje, że powoli przestajemy kupować coraz większe ekrany. – Powszechnie dostępne rozmiary 55 i 65 cali już nam wystarczają – zaznacza.

Ale są i nowe trendy. Stawiamy na lepszą jakość obrazu i nowinki technologiczne. Na znaczeniu tracą ekrany LCD i LED, a zyskują te bardziej innowacyjne. Tomasz Berliński podkreśla, że telewizory LED nadal należą do najliczniejszej grupy produktów, ale zainteresowanie nimi spada nieprzerwanie już od trzech lat – z 86 proc. w II kwartale 2018 r. do 62 proc. w I kwartale 2020 r. Z danych wynika, że w 2021 r. najbardziej wymagający klienci wybierali technologie OLED, a zwłaszcza QLED (ten ostatni model jeszcze trzy lata temu stanowił 2,5 proc. sprzedaży, dziś to aż ponad 17 proc.).

Jakość kosztuje

Analitycy zauważają, że na zakupie telewizora, który ma spełnić nasze coraz większe wymagania, nie oszczędzamy. Według Ceneo klienci rozważają zakupy coraz droższych modeli, a średnia cena oglądanych w sieci odbiorników skoczyła w ciągu roku z 4,1 tys. zł do prawie 4,6 zł. – Polacy biorą pod uwagę coraz droższe modele. Jesteśmy gotowi zapłacić więcej za lepsze odwzorowanie kolorów i szczegółów – mówi Berliński.

Szukamy też technologii Smart TV. – Ta, dzięki połączeniu z internetem, umożliwia korzystanie z platform streamingowych, oferujących dostęp do filmów i gier. Ale klienci oczekują też bardziej multifunkcjonalnych modeli, które mogą być połączone w sieć z innymi urządzeniami Smart Home – dodaje Wojciech Serafin.

Koreańczycy dominują

Liderem na rynku telewizorów w naszym kraju jest Samsung. Według danych Ceneo.pl aż 31 proc. klientów interesujących się zakupem odbiornika ogląda właśnie urządzenia tej marki. Dodatkowo, wśród 10 najpopularniejszych modeli na tej platformie cztery to sprzęty od koreańskiej firmy. Drugie miejsce pod tym względem zajmuje inny gracz z Korei Południowej – firma LG. Jej telewizorami zainteresowany jest co piąty poszukujący sprzętu TV na Ceneo. Analitycy firmy Omdia szacują, że oba koncerny łącznie wykroiły dla siebie już 50 proc. z globalnego rynku telewizorów. Ten wart jest 202 mld dol. – wylicza ResearchAndMarkets. W Polsce w ub.r. sprzedano 2,1 mln sztuk odbiorników (ilościowo rynek urósł o 4 proc., a wartościowo o 12 proc.). Wedle prognoz w br. sprzedaż sięgnie ponad 2,2 mln.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA