fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Pozorne uspokojenie na rynku gier

Cyberpunk
Bloomberg
Powoli opadają emocje po kontrowersyjnej premierze „Cyberpunka" CD Projektu. Ale to nie znaczy, że najbliższe miesiące będą w branży nudne.

Trwająca pandemia zwiększa popyt na cyfrową rozrywkę. Dobrze pokazuje to wysoka dynamika wzrostów na rynku gier. Szybko rozwijają się też platformy streamingowe na czele z krajowym CDA. W poniedziałek zasygnalizował, że chce wypłacić wysoką dywidendę z zysku za zeszły rok, co wywołało euforię wśród posiadaczy akcji tej spółki. Jej notowania zyskiwały kilkanaście procent.

Premiery pod lupą

Jednak już od pewnego czasu to gry są tym sektorem rozrywki, w którym globalne wydatki konsumentów są najwyższe. W Polsce działa ponad 400 studiów i po bardzo ciekawym 2020 r. ten rok też zapowiada się w branży ciekawie. Wprawdzie tak dużej premiery jak „Cyberpunk" CD Projektu w tym roku mieć nie będziemy, ale interesujących propozycji nie zabraknie.

W segmencie AAA, czyli dużych, wysokobudżetowych produkcji, działają w Polsce trzy studia: CD Projekt, Techland i People Can Fly. To ostatnie już 1 kwietnia wypuści na rynek swoją kluczową grę: „Outriders". Pod koniec lutego udostępniło darmowe demo, które zbiera bardzo dobre opinie. W ciągu pierwszego tygodnia zostało pobrane 2 mln razy. Z kolei Techland pracuje nad „Dying Light 2", ale nie ujawnia żadnych szczegółów. Gra prawdopodobnie trafi na rynek w tym roku.

Warto też odnotować wersję mobilną „Frostpunka". Termin jej premiery na razie jest tajemnicą.

– Podtrzymujemy jednak, że wspomniana wersja, za przygotowanie której odpowiada chiński NetEase, zadebiutuje w 2021 r. Tak jak ma to miejsce w przypadku większości gier F2P z mikropłatnościami, gra na początek zadebiutuje na wybranych rynkach i stopniowo będzie wprowadzana na kolejne – mówi Dariusz Wolak, odpowiadający w 11 bit studios za relacje inwestorskie.

Natomiast znana jest już data premiery gry CI Games „Sniper Ghost Warrior Contracts 2". Wyznaczono ją na 4 czerwca. Z kolei jeszcze w tym kwartale na rynek trafią gry mniejszych studiów, m.in „Holy Chick! an Escape Room Games" od Iron VR, „Green Hell VR" od Incuvo (w pierwszym kwartale tzw. wersja alfa, a w drugim wersja beta) oraz prolog „Prison Simulator" od Baked Games.

Rzut oka na giełdę

Na GPW notowanych jest łącznie niemal 60 spółek zajmujących się grami. To światowy rekord.

W skład indeksu sektorowego WIG.Games wchodzi pięć firm: CD Projekt, 11 bit studios, PlayWay, Ten Square Games i CI Games. Indeks od tegorocznego maksimum, zanotowanego pod koniec stycznia, stracił kilkanaście procent. W ostatnich dniach utrzymuje się na stabilnym poziomie – niemal takim samym, jaki notował w grudniu po załamaniu się kursu CD Projektu, największej spółki w tym indeksie.

Kontrowersyjna premiera „Cyberpunka" zdominowała przełom 2020 i 2021 r., a w ostatnich tygodniach o sektorze gier było głośno dodatkowo w kontekście oferty publicznej Huuuge. Oferta zakończyła się sukcesem, ale od czasu debiutu notowania spadają. Teraz wynoszą 37 zł, a akcje w ofercie sprzedawano po 50 zł. Skala tej przeceny jest dla ekspertów zaskoczeniem i rodzi pytanie, czy to początek ogólnego pogorszenia nastrojów w całym sektorze gier.

Jacek Głowacki menedżer ze studia Draw Distance

Postępująca cyfryzacja branży rozrywkowej nie jest niczym nowym: im wyższa siła nabywcza społeczeństwa na danym rynku, tym ważniejsza rola, ale i zróżnicowanie usług cyfrowych reprezentujących segment rozrywkowy. Gry mobilne udostępniane w modelu biznesowym free to play to najbardziej dochodowy segment rynku. Z kolei cała branża w 2020 r. urosła o 9,3 proc. Tak jak wszyscy marzymy o normalności i zakończeniu pandemii. Przyspieszyła ona globalny wzrost branży gier, ale wygaszenie epidemii nie sprawi, że wzrosty zamienią się w spadki. Trend rosnący zostanie utrzymany.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA