Media i internet

Sony przeprasza za żarty z alergii w filmie

AFP
Drobny żart w filmie dla dzieci wzbudził duże oburzenie w mediach społecznościowych. Słusznie, bo konsekwencje naśladownictwa mogą być poważne.

Adaptacja serii bajek Beatrix Potter zatytułowana „Peter Rabbit” (polski tytuł „Piotruś Królik”) weszła do amerykańskich kin 9 lutego i już zdążyła narobić zamieszania. Niestety, nie o takie zamieszanie chodziło twórcom filmu i Sony Pictures. Oburzenie widzów wzbudziła bowiem scena, w której jedna z postaci, uczulona na jagody, jest obrzucana jagodami przez głównego bohatera i jego przyjaciół. Jedna z jagód ląduje w ustach ofiary, która dostaje reakcji alergicznej i musi ratować się zastrzykiem adrenaliny.

Nie mogło się to spodobać rodzicom dzieci z alergiami i na oburzenie nie trzeba było długo czekać. Pojawiły się natychmiast głosy, by reakcji anafilaktycznej nie pokazywać, jako czegoś zabawnego (bo faktycznie w tym nic zabawnego nie ma).

Dla osób, których dzieci zmagają się z silnymi alergiami, scena na pewno nie była zabawna.

Organizacja Kids With Food Allergies stwierdziła wprost, że dla dzieci z uczuleniami oglądanie sceny może być nieprzyjemne i wręcz ranić je. Ostro przy tym skrytykowano pomysł na taką scenę.

Sony Pictures natychmiast przeprosiło za całą sprawę.

- Szczerze przepraszamy za to, że nie byliśmy dość wrażliwi na problem – stwierdza firma w oświadczeniu.

Faktycznie scena (w zależności od kontekstu) może być problematyczna. W filmie dla dzieci lepiej nie żartować z czegoś, co może skończyć się tragicznie dla ofiary takiego „żartu”. O tym, czy faktycznie ta scena powinna budzić aż takie oburzenie polski widz będzie mógł się dopiero za dwa miesiące, polska premiera przewidziana jest bowiem dopiero na 13-go kwietnia. O ile, oczywiście, scena nie zniknie do tego czasu.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL