fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Są pieniądze na pierwszy etap budowy CPK

CPK
materiały prasowe
Rada Ministrów przyjęła we środę, 28 października uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego – „Program inwestycyjny Centralny Port Komunikacyjny. Etap I. 2020-2023” . Jego wartość, to ok. 12,8 mld złotych.

Pieniądze na tę inwestycję mają pochodzić z emisji skarbowych papierów wartościowych.
Będzie to etap przygotowawczy, przede wszystkim poświęcony pracom związanym z planowaniem i opracowaniem założeń projektowych. Dzięki tym środkom jeszcze w 2020 r. CPK ma rozpocząć proces wykupu ziemi pod tę inwestycję. W 2021 r. zostanie przygotowany projekt tzw. master planu lotniska i złożony wniosek dla decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. W 2023 r. zostaną przygotowane: raport oddziaływania na środowisko i wielobranżowa koncepcja architektoniczna terminalu pasażerskiego. Także w 2023 r. inwestor planuje uzyskać decyzję lokalizacyjną. I wtedy również ma zostać wbita pierwsza łopata od budowę centralnego lotniska.

— Widzę w tym konsekwencję w postępowaniu rządu. Wcześniej mówili o tym premier , a po nim wiceminister infrastruktury Marcin Horała: że CPK jest dla Polski ważnym projektem, kluczowym węzłem transportowym. Potem ta inwestycja została uznana za jedną z recept na wyjście Polski z kryzysu po pandemii COVID-19. Jeśli więc tak jest rzeczywiście, to trzeba ten projekt realizować. A jeśli trzeba go realizować, to potrzebne są na to pieniądze. Czyli i w tej sprawie rząd jest konsekwentny. Spółka CPK musi mieć możliwości wykonania wszystkich zadań do których została zobowiązana — uważa Sebastian Gościniarek z BBSG, ekspert rynku lotniczego .

Jednocześnie jednak nie ukrywa swoich wątpliwości co do wpływu tego projektu we wczesnym okresie realizacji na gospodarkę, konkretnie wsparcie dla polskiej gospodarki przy wychodzeniu z kryzysu spowodowanego pandemią COVID-19. — Nie oczekiwałbym, że ten projekt na jego wczesnym etapie rzeczywiście przyczyni się do wychodzenia z kryzysu. Bo przecież wszystkie prace, które pozwolą zarobić polskim podmiotom są przewidziane na czas, kiedy powinniśmy już będziemy po kryzysie. W tym wypadku jedynie wykup ziemi spowoduje, przeniesienie pieniędzy z kasy rządowej do kasy prywatnej. Natomiast wszystkie środki w latach 2020-2023 będą wydawane głównie na usługi firm zagranicznych, czyli rola napędu dla gospodarki raczej się nie wypełni. Wiadomo już, że doradcami strategicznymi mają szansę zostać dwa azjatyckie lotniska – seulski Incheon i tokijskie lotnisko Narita. Pytanie kto pomoże przygotować master plan. I generalnie co trzeba zrobić, aby chociaż część z tych pieniędzy została w kraju — zastanawia się Sebastian Gościniarek. I tak, jak dotychczasowi doradcy, oraz firma analityczno-doradcza Kearney wskazuje, że prawdziwy bodziec dla gospodarki będzie po roku 2023, kiedy polskie firmy budowlane i ich kooperanci będą podpisywać kontrakty. Wtedy też powstaną miejsca pracy, trzeba będzie budować linie kolejowe, drogi oraz samo lotnisko.

Natomiast jeśli chodzi o obligacje, to pozostaje pytanie: kto je kupi ? — Jeśli będą gwarantowane przez Skarb Państwa, czy jakąś inną instytucję państwową, to pewnie chętni się znajdą.Natomiast gdyby emitentem była sama Spółka CPK i wypuściłaby je na rynek, to taka akcja niekoniecznie mogłaby się zakończyć sukcesem — uważa Sebastian Gościniarek.

Z kolei Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR zwraca uwagę, że termin wykupu ziemi jeszcze w tym roku wydaje się zbyt optymistyczny, ponieważ nie ma jeszcze nowelizacji ustawy, która ten proces będzie regulować. — W tej sytuacji zastanawiam się, czy te pieniądze nie powinny być wydane na pomoc polskim lotniskom, które są w tej chwili w głębokim kryzysie. 142 miliony zapewne zostaną wkrótce uruchomione , ale jest to kropla w morzu. Moim zdaniem z takich samych obligacji 500 600 milionów można by wygenerować i ratować nasze porty lotnicze — mówi Adrian Furgalski.

Przedsięwzięcia składające się na część lotniskową przewidziane są do realizacji do końca 2027 r. Wraz z nowym węzłem przesiadkowym zostanie uruchomionych pierwszych ponad 530 km nowych linii kolejowych, w tym trasa Warszawa – CPK – Łódź – Sieradz – Wrocław – Wałbrzych – granica z Czechami, skrócony zostanie czas przejazdu ze stolicy do Rzeszowa i Zamościa, a pociągi wrócą m.in. do Łomży dzięki przedłużeniu linii kolejowej z Ostrołęki. Przedsięwzięcia dotyczące części kolejowej mają być realizowane do końca 2034 r., czyli w następnych dwóch perspektywach finansowych UE.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA