Reklama

Lekarz rodzinny zleci więcej badań

Powołanie zespołów medycyny rodzinnej, prawo zlecenia i wykonywania USG oraz zwiększenie nakładów na podstawową opiekę zdrowotną rekomendują ministrowi eksperci.

Publikacja: 21.07.2016 07:41

Lekarz rodzinny zleci więcej badań

Foto: www.sxc.hu

Uregulowanie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) odrębną ustawą to jeden z głównych celów ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, lekarza medycyny rodzinnej, który jeszcze do października przyjmował pacjentów. Pod koniec czerwca powołany przez niego zespół ds. zmian systemowych w POZ przedstawił efekt swojej pracy.

– Przedstawiliśmy ministrowi ponad 40-stronicowy dokument pokazujący obszary do poprawienia i zagrożenia w naszej pracy – mówi dr Jacek Krajewski, szef Porozumienia Zielonogórskiego, członek zespołu. – Teraz ministerialni prawnicy przełożą to na język legislacji – dodaje.

Eksperci chcą przywrócić lekarzowi POZ rolę odźwiernego systemu opieki zdrowotnej. To lekarz POZ ma koordynować leczenie – nie tylko, tak jak teraz, kierować pacjenta do specjalisty, ale leczyć w porozumieniu z nim. Dzięki informatyzacji lekarze POZ mieliby uzyskać możliwość telefonicznych lub elektronicznych konsultacji ze specjalistą, też zamiast wizyty.

– Zależy nam, by nośnikiem informacji o pacjencie nie była wyłącznie przyniesiona przez niego dokumentacja po zakończeniu leczenia u specjalisty lub w szpitalu. Chcemy poznawać je na bieżąco – tłumaczy Krajewski.

Nad pacjentem przypisanym do listy danej przychodni sprawować miałby opiekę zespół POZ, składający się z lekarza, pielęgniarki i położnej.

Reklama
Reklama

– Chodzi o to, by lekarz, pielęgniarka i położna wymieniali się obserwacjami na temat stanu zdrowia chorego. W przyszłości w skład takiego zespołu mogliby wchodzić specjaliści dedykowani dla konkretnej grupy pacjentów – fizjoterapeuta czy psycholog w przypadku osób starszych czy dietetyk dla chorych na cukrzycę – tłumaczy dr Krajewski.

Lekarze chcą też rozszerzenia listy badań, które mogą samodzielnie wykonywać i zlecać, m.in. o echokardiografię, próbę wysiłkową czy USG tarczycy. W rekomendacjach zapisano też wzrost nakładów na POZ z budżetu NFZ z obecnych 13 proc. do 20 proc. Chodzi m.in. o zachętę dla studentów medycyny, którzy rzadko wybierają medycynę rodzinną.

– Bez finansowego wzmocnienia tego segmentu uzyskamy niewiele. Medycyna rodzinna to harówa, w dodatku wymagająca od lekarza wiedzy ze wszystkich dziedzin medycyny. Do tego dochodzi czasochłonna biurokracja. Jeśli więc praca w POZ finansowana jest tak samo jak w przychodniach specjalistycznych i lecznictwie zamkniętym, nie ma się co dziwić, że młodzi wybierają wąskie gałęzie medycyny, gdzie mogą pracować spokojniej – tłumaczy dr Krajewski.

Eksperci uważają, że POZ nie wymaga odrębnej ustawy.

– Receptą dla polskiej służby zdrowia nie jest wzmacnianie któregoś z jej elementów, ale ograniczenie niepotrzebnego korzystania z opieki zdrowotnej – uważa dr Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. I dodaje, że POZ oparta na lekarzu rodzinnym jest dobra dla małych miejscowości, a mniej sprawdza się w dużych miastach.

Z kolei dr Jerzy Gryglewicz z Uczelni Łazarskiego zauważa, że rekomendacje do ustawy są jednostronne. – W skład zespołu powinni wchodzić także przedstawiciele ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) i szpitalnictwa. Przecież zmiany dotyczyć będą także ich – tłumaczy.

Reklama
Reklama

Do zespołu, który pracował od stycznia, weszli przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego, Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz stowarzyszenia pielęgniarek, pracodawców ochrony zdrowia i pacjentów.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Opinia

prof. Bolesław Samoliński, były konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego

Generalnym problemem w systemie jest to, że dziś rozliczamy świadczenia, a nie dbamy o zdrowie pacjentów. Jestem przeciwny, dokonywaniu regulacji POZ bez zbudowania całościowego systemu opieki nad chorym. Na pewno system wymaga zmian, a postulaty lekarzy POZ są słuszne, ale uważam, że nie powinno się zwiększać wydatków na POZ bez danych na temat jego funkcjonowania. Dziś sprawozdawczość ze strony POZ nie istnieje i jest to jedyna grupa lekarzy, których działalności nie jesteśmy w stanie kontrolować. Rodzi to też problemy dla epidemiologii, bo nie możemy prześledzić częstości występowania niektórych schorzeń.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama