fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Ratownicy medyczni doczekają się ustawy

Adobe Stock
Chcą kodeksu etycznego, rzecznika odpowiedzialności zawodowej i lepszej ochrony prawnej. Są szanse, że przepisy będą gotowe jeszcze w tym roku.

Nie wiedzą, ilu ich jest, jakie mają specjalizacje i gdzie mogą szukać pomocy. Choć obowiązująca od 2008 r. ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym nakłada na ratowników obowiązek ustawicznego kształcenia i podbijania w specjalnej książeczce świadectw nowych umiejętności, ratownicy medyczni nie doczekali się ustawy o swoim zawodzie ani samorządzie zawodowym. Teraz ma się to zmienić. Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko zapowiedziała, że projekt ustawy o zawodzie i samorządzie zawodowym ratowników niebawem trafi do konsultacji publicznych.

Wreszcie można będzie policzyć

– Jesteśmy rozproszeni, reprezentowani przez wiele różnych związków zawodowych i stowarzyszeń, które nie zawsze mówią jednym głosem. Brakuje konkretnego przedstawiciela, który reprezentowałby nas w rozmowach z resortem zdrowia czy pracodawcami. Samorząd rozwiązałby ten problem – tłumaczy Edyta Wcisło z Polskiej Rady Ratowników Medycznych (PRRM). I przyznaje, że liczba ratowników medycznych w Polsce pozostaje niewiadomą.

Z informacji Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) wynika, że w systemie pracuje ok. 16 tys. ratowników. Wiadomo jednak, że może ich być nawet kilka razy więcej, bo ratownictwo medyczne należy do najpopularniejszych kierunków studiów prowadzonych nie tylko przez uczelnie medyczne, ale także prywatne szkoły wyższe.

Do wykonywania zawodu wystarczy tytuł licencjata lub magistra z tej dziedziny i zdanie państwowego egzaminu z ratownictwa medycznego organizowanego przez Centrum Egzaminów Medycznych. Lekarze i pielęgniarki, a od niedawna także fizjoterapeuci, muszą dodatkowo uzyskać numer prawa wykonywania zawodu, który wpisywany jest do prowadzonych przez samorządy zawodowe rejestrów, zawierających także dodatkowe informacje – o specjalizacji i aktualnym statusie wykonującego zawód bądź zawieszonego w tym prawie.

Krzysztof Janecki, dyrektor Departamentu Ratownictwa Medycznego i Obronności w resorcie zdrowia, zdradza, że projekt ustawy przewiduje stworzenie rejestru ratowników, który obejmowałby informacje o ich specjalizacji, ukończonych kursach zawodowych i kwalifikacjach.

Członkowie KZZPRM podkreślają, że uporządkowanie zawodu pozwoli uniknąć zatrudniania osób, które ukończyły studia i zdały egzamin, ale od wielu lat nie pracowały z pacjentem. Można by je zmusić do odnowienia kwalifikacji zawodowych, tak jak lekarzy, którzy stracili prawo wykonywania zawodu.

Edyta Wcisło tłumaczy, że regulacja zapewni większe bezpieczeństwo nie tylko pacjentom, ale i samym ratownikom.

– Chcielibyśmy powołać rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który przyglądałby się sprawom skarg na działanie ratownika. Dziś takie skargi rozpatruje zazwyczaj dyspozytor albo pracodawca, a w sprawach poważniejszych – sądy. Rzecznik mógłby nie tylko decydować o ukaraniu czy wykluczeniu ratownika, ale też bronić go np. przed skarżącym – tłumaczy ratowniczka.

Pojawi się nadzór nad kształceniem

Jak tłumaczyła wiceminister Szczurek-Żelazko, projekt jest realizacją porozumienia ratowników z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim i powstał we współpracy z organizacjami ratowników, m.in. PRRM i KZZPRM.

Określa normy prawne wykonywania zawodu, szczegółowe czynności, które może wykonywać ratownik, oraz gwarantuje nadzór nad kształceniem ratownika – zarówno przed-, jak i podyplomowym. Wiceminister dodała, że istnieje spora szansa, że ustawa zostanie przyjęta przez Sejm jeszcze w tym roku. Liczą na to także sami ratownicy.

Etap legislacyjny: konsultacje wewnątrzresortowe

Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego

Na ustawę o zawodzie i samorządzie zawodowym czekamy od 2007 r., regularnie podkreślając, że jesteśmy jedynym zawodem medycznym, który jej nie miał. Zdarza się, że jest nam to wytykane, np. przez osoby z samorządu pielęgniarskiego, od których usłyszałem, że ratownika nie można traktować jako pełnoprawnego zawodu medycznego, skoro nie ma własnej ustawy. O legislacji wypowiadały się związki zawodowe, których rolą jest dbanie o warunki socjalne i pensje, a nie przyszłość i rozwój naszej profesji oraz jej wzorowe wykonywanie. Cieszymy się, że resort zdrowia współtworzy ustawę, tym bardziej że, jak podnosiliśmy wielokrotnie, ratownik medyczny jest zawodem zaufania publicznego, a zgodnie z konstytucją takie zawody mają prawo tworzyć samorządy.

Źródło: rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA