Marszałek Elżbieta Witek zdecydowała o reasumpcji głosowania. Po przerwie zdanie zmieniło trzech posłów Kukiz'15 - Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk. Parlamentarzyści zagłosowali razem z PiS-em, co pozwoliło na wznowienie obrad. Wcześniej Sachajko tłumaczył, że doszło do pomyłki.
"Posłowie Kukiza sprzedali się na sali sejmowej PiSowi. Godzinę temu głosowali za odroczeniem obrad, teraz po negocjacjach w kuluarach z Kaczyńskim „zmienili zdanie”. Obraz upadku i rozkładu. Aż czuć zapach zgnilizny" - skomentował Jan Grabiec.
"Zobaczcie, jaką korupcyjną maszynę uruchamiają dla pojedynczych głosowań. A teraz wyobraźcie sobie, że PiS przegrywa wybory" - napisał Arkadiusz Myrcha.
"Pan grajek śpiewał kiedyś, co myśli o politykach. Jak bardzo autobiograficzny był ów utwór dowiadujemy się w tej chwili. „Szarańcza przy was to jest bajka, bo cały kraj już zgnił.” - ocenił Marek Belka.
"Cała Polska jest świadkiem bezczelnej politycznej korupcji pomiędzy PiS a Kukiz15. Ile kosztuje ten słaby koncert?" - zapytał Mirosław Suchoń. W podobnym tonie wypowiedziała się Agnieszka Pomaska: Ile to kosztowało polskich podatników? - zapytała.
"Kukiz. Nie masz już twarzy. Stałeś się sprzedawczykiem, który za kasę sprzeda swoich wyborców! Obrzydliwość!" - napisała Iwona Hartwich.
"Ciekawe ile dostanie Kukiz i jego ekipa za te dzisiejsze akrobacje. Taki z nich antysystemowcy, że dali się kupić w ile... 2 godziny? Szybko poszło" - oceniła Marcelina Zawisza.
"Kukiz, Sachajko, Żuk - to nazwiska ludzi, którzy stracili honor pozwalając Kaczyńskiemu odzyskać większość. Co zyskali? Coś o czym za klika lat zapomną a wstyd będzie z nimi już zawsze" - to komentarz Macieja Gduli.
"No cóż antysystemowiec P. Kukiz wraz z dwójką kolegów poparł nieregulaminowy wniosek o reasumpcję głosowania w sprawie odroczenia posiedzenia. Podobno za „stołek” dla posła Tyszki" - napisała Iwona Śledzińska-Katarasińska.