Podczas wizyty w Piekarach Śląskich premier przekonywał, że zbliżające się wybory parlamentarne są najważniejsze od 30 lat.

Ich wynik ma wpłynąć na to, by "13 października nie tylko drzewa mieniły się coraz to bardziej kolorowymi barwami", ale także przyszłość Polski.

Czytaj także: Siła polityczna PiS tkwi w pieniądzach

Morawiecki mobilizował do udziału w wyborach, podkreślając, że choć dochodzi do zaskakującej czasem temperaturze sporu, chciałby, aby "w naszej drogiej ojczyźnie doszło do zgody w głębszym zakresie".

Szef rządu Zjednoczonej Prawicy mówił, że "solą demokracji" jest spór o wizję państwa, PiS swoją wizję przedstawiło i można się o nią spierać, ale w najważniejszych i kluczowych  tematach, takich jak  obronność i bezpieczeństwo czy  sprawy energetyczne i klimat "wszyscy powinniśmy nadawać na jednej fali".

Morawiecki zapewnił, że przyszłość Polski zależy od "skasowania podczas wyborów biletów z nazwą PiS".