fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Prof. Ewa Łętowska: Rząd prowadzi wojnę pozycyjną z Trybunałem Konstytucyjnym

Fotorzepa, Dominik Pisarek
- Wojna pozycyjna doprowadzi do tego, że arbitralność władzy nie będzie mieć kontrolera. Jeśli będzie łaskawa - to dobrze, ale co wtedy, jeśli nie będzie łaskawa? - pyta prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

Profesor Łętowska stwierdziła, że spór o Trybunał Konstytucyjny przypomina I wojnę światową.

- I wojna światowa przez dwa lata toczyła się w okopach. Tyle że potem przyszła bitwa pod Verdun. Jestem ciekawa, dla kogo  - mówiła profesor Łętowska, gość "Faktów po Faktach". Wojna taka, którą rząd prowadzi z Trybunałem Konstytucyjnym doprowadzi do tego, że arbitralność władzy nie będzie mieć kontrolera - twierdzi profesor.

- Jeśli będzie łaskawa - to dobrze, ale co wtedy, jeśli nie będzie łaskawa? - pytała Łętowska.

Gość programu nie spodziewa się żadnego rozwiązania sporu o TK. Profesor zaznaczyła, że aktualna władza korzysta z tego, że ma większość parlamentarną i prezydenta i korzystając z tego usiłuje  przy pomocy ustaw zwykłych "zrobić coś, co będzie trwałą zmianą ustrojową". Opozycja, przy większości parlamentarnej, którą ma PiS, nie posiada form wpływu na prace legislacyjne Sejmu.

Według prof. Łętowskiej istotą sporu wokół TK jest to, że według Trybunału pojęcie interesu konstytucyjnego różni się od tego, jak jest on pojmowany przez większość parlamentarną.

 - Większość parlamentarna jest skłonna nadużyć wolności, która jest zabezpieczona przez konstytucję. Mamy do czynienia z próbą ograniczenia roli "ostatniego bezpiecznika", jakim jest TK – oceniła prof. Ewa Łętowska.

 

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA